Koko koko kocham cie

Przychodzi Turek do lekarza...

Przychodzi Turek do lekarza w niemczech i m贸wi:
- Panie doktorze, co艣 ze mn膮 nie tak. Jestem ci膮gle smutny, odechcia艂o mi si臋 偶y膰, chyba mam depresj臋.
Lekarz go zbada艂, zada艂 kilka pyta艅 i m贸wi:
- Niech pan we藕mie worek, nasra do niego, doda troch臋 posiekanej cebuli, kilka z膮bk贸w czosnku i jakie艣 przyprawy. Niech pan go zamknie i zostawi na trzy dni, a potem dwa tygodnie wsadza tam g艂ow臋 i w膮cha co najmniej godzin臋.
Po dw贸ch tygodniach Turek zn贸w przychodzi:
- Panie doktorze, pomog艂o! Czuj臋 si臋 teraz o wiele lepiej. Ale o to by艂o? Depresja?
- Nie, t臋sknota za ojczyzn膮.

Dwie gospodynie stoj膮...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Dlaczego pszczo艂y z...

- Dlaczego pszczo艂y z ca艂ej Polski polecia艂y do Unii Europejskiej?
- Bo poczu艂y lip臋...

Czym si臋 r贸偶ni blondynka...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

:) Dzieci po powrocie...

Smile Dzieci po powrocie z wakacji na wie艣. Jedno z nich relacjonuje:
- Mamusiu, widzieli艣my wielk膮 grub膮 艣winie, jeszcze grubsz膮 ni偶 ty! Matka posmutnia艂a i zacz臋艂a nagle p艂aka膰. Widz膮c to podesz艂o m艂odsze z nich, c贸reczka, i m贸wi:
- Nie p艂acz mamusiu, to nie prawda - nie ma grubszej 艣wini od ciebie...

Dyrektor przyjmuje do...

Dyrektor przyjmuje do pracy now膮 sekretark臋:
鈥 I twierdzi pani, 偶e nie odstraszy艂a pani informacja w og艂oszeniu, 偶e mam d艂ugi?
鈥 Prawd臋 m贸wi膮c 鈥 odpowiada lekko si臋 rumieni膮c 鈥 w艂a艣ciwie mnie to zach臋ci艂o.

Spotyka zaj膮czek nied藕wiedzia...

Spotyka zaj膮czek nied藕wiedzia w lesie:
- Witaj zaj膮czku!
- Witaj Nied藕wiedziu!
i tak od s艂owa do s艂owa, a偶 w ko艅cu zaj膮czek dosta艂 baty.

Faceta bola艂 艂okie膰....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

M艂ody pilot leci w nocy...

M艂ody pilot leci w nocy samolotem, zbli偶aj膮c si臋 do l膮dowiska wywo艂uje kontrolera lot贸w:
- Zgadnij kto?
Zdenerwowany kontroler gasi 艣wiat艂a na lotnisku.
- Zgadnij gdzie?

Przychodzi Jasio w odwiedziny...

Przychodzi Jasio w odwiedziny do dziadka.
Nagle pod kominkiem spostrzeg艂 sk贸r臋 tygrysa.
M贸wi do dziadka:
- Dziadku, dziadku, opowiedz mi jak to by艂o z tym tygrysem!!
- Wybra艂em si臋 kiedy艣 do lasu. Wzi膮艂em ze sob膮 strzelb臋, tak na wszelki wypadek. Id臋 sobie, id臋, wtem s艂ysz臋, a w krzakach czai si臋 tygrys. No to ja PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mn膮 i si臋 艣lizga. To ja znowu PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mn膮 i si臋 艣lizga. To ja znowu...
- Kurcz臋, dziadku - przerywa Jasio - ale Ty odwa偶ny... Ja to bym si臋 od razu zesra艂 ze strachu!
- A jak my艣lisz ba艂wanie, na czym ten tygrys si臋 艣lizga艂?!

Sekretarka sp贸藕ni艂a si臋...

Sekretarka sp贸藕ni艂a si臋 do pracy trzeci dzie艅 z rz臋du. Szef wzywa j膮 do swojego gabinetu i m贸wi:
- Pos艂uchaj, Zosiu. Wiem, ze prze偶yli艣my kilka szalonych chwil, ale to si臋 ju偶 sko艅czy艂o. Oczekuj臋, 偶e zaczniesz si臋 zachowywa膰 i pracowa膰 jak inni w biurze... Kto ci pozwoli艂 na tak膮 swobod臋?
Sekretarka zapala papierosa, u艣miecha si臋 i wydmuchuj膮c dym, m贸wi:
- M贸j prawnik.

Wpada m臋偶czyzna do knajpy,...

Wpada m臋偶czyzna do knajpy, siada przy barze, zamawia setk臋 i ca艂y czas pod nosem mruczy: "Pie...lony Matiz, pie...lony Matiz"
Barman mu nalewa w贸dki, potem nast臋pn膮 luf臋 i w ko艅cu si臋 pyta:
- Co si臋 sta艂o 偶e pan taki zdenerwowany, ma pan Matiza i zepsu艂 si臋 czy mo偶e wypadek jaki艣?
Na co klient odpowiada:
- Jaki k...wa Matiz, ja TIRem je偶d偶臋, przydrzema艂em na trasie i do rowu wjecha艂em. Podje偶d偶a do mnie jaki艣 gogu艣-lalu艣 ma艂ym autkiem, Matizem i pyta czy mi pom贸c. Patrz臋 na tego idiot臋 i pytam jak chce mi pom贸c. A on m贸wi 偶e ma w baga偶niku link臋 holownicz膮, podczepi j膮 do mojego TIRa i wyci膮gnie mnie z rowu. Patrz臋 na tego idiot臋 i m贸wi臋: "Ku...wa, Matizem pan chcesz mnie wyci膮gn膮膰?! Jak si臋 to panu uda, tu tutaj w tym rowie panu lask臋 zrobi臋".
Barman pyta:
- I co, i co??
Na co klient:
- Pie...lony Matiz....

Pani hrabina by艂a niezadowolon...

Pani hrabina by艂a niezadowolona z tego, jak jej pokoj贸wka, Elena, sprz膮ta. Znalaz艂szy warstw臋 kurzu na stole w pokoju jadalnym, zaczyna jej z艂orzeczy膰. Elena na to:
- Jestem lepsz膮 kuchark膮, ni偶 pani. Sprz膮tam dom lepiej, ni偶 pani.
- Kto tak powiedzia艂?
- Pan hrabia. I jestem lepsza w 艂贸偶ku, ni偶 pani.
Hrabina u艣miechn臋艂a si臋 szyderczo i powiedzia艂a:
- Co, i m贸j m膮偶 ci tak powiedzia艂?
- Nie, ogrodnik!

- Tak si臋 wczoraj u艣mia艂am...

- Tak si臋 wczoraj u艣mia艂am w tym teatrze, kochany, 偶e wr贸ci艂am do domu
p贸艂偶ywa...
- Powinna艣 najdro偶sza p贸j艣膰 jeszcze raz na ten spektakl...

Porod贸wka, m臋偶czyzna...

Porod贸wka, m臋偶czyzna czeka spi臋ty, bo jego 偶ona rodzi w sali obok. Pot na czole, nerwy, papieros w dr偶膮cej d艂oni. Czeka.
Po chwili wychodzi lekarz z dzieckiem na r臋kach. M臋偶czyzna wstaje z miejsca, ucieszony, podnosi r臋ce do g贸ry w ge艣cie rado艣ci. W tej samej chwili lekarz rzuca dziecko o pod艂og臋. Podnosi z ziemi, rzuca o 艣cian臋. Kopie trzy razy, uderza pi臋艣ci膮. Po tym odzywa si臋 do m臋偶czyzny:
- 呕artowa艂em, zmar艂o przy porodzie.

呕ona wraca do domu i...

呕ona wraca do domu i mowi do m臋偶a:
- Kochanie wr贸ci艂am z salonu kosmetycznego.
M膮偶 patrzy na 呕one i m贸wi:
- I co, zamkniete by艂o?

Jasiu m贸wi: ...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Co m贸wi kat ustawiaj膮c...

Co m贸wi kat ustawiaj膮c skaza艅ca pod szubienic膮?
- G艂owa do g贸ry!

Podczas obiadu: ...

Podczas obiadu:
- Mamo, mamo, jestem tak silny jak tata. Te偶 z艂ama艂em widelec!
- Cholera jasna鈥 Nast臋pny debil ro艣nie鈥

Ch艂opak prosi kole偶ank臋:...

Ch艂opak prosi kole偶ank臋:
- Daj mi swoje zdj臋cie.
- My艣lisz, 偶e jeste艣 taki sprytny! Brakuje ci jednego pokemona do kolekcji, tak?
- Nie, chcia艂em sobie zrobi膰 kanapk臋 z pasztetem.