K-klient S-sprzedawca K: - A dobry to odkurzacz? S: - Tak, bardzo bobry. K: - A mocno ciągnie? ...S: - Panie, aż łzy lecą...
Fąfara skarży się Malinowskiemu: - Pies, którego pan mi sprzedał to nie pies, tylko suka. - To już taka rasa. Jego matka też była suką.