Zwierz臋ta

Spotykaj膮 si臋 dwa dzi臋cio艂y,...

Spotykaj膮 si臋 dwa dzi臋cio艂y, jeden z Puszczy Solskiej, a drugi z Bia艂owieskiej. Ten pierwszy m贸wi: - U nas to s膮 takie drzewa, 偶e jeszcze nie by艂o dzi臋cio艂a, kt贸ry zrobi艂by w nich dziur臋. Na to ten drugi: - E tam, ja bym zrobi艂. I polecieli do Puszczy Solskiej, 偶eby si臋 przekona膰. Faktycznie, okaza艂o si臋, 偶e ten z Bia艂owieskiej nie mia艂 problemu ze zrobieniem otworu w drzewie. Po sko艅czonej robocie m贸wi: - A pole膰my do nas, tam s膮 dopiero wytrzyma艂e sztuki! Ja nie mog臋 im da膰 rady! Polecieli, a tam okaza艂o si臋, 偶e dzi臋cio艂 z Puszczy Solskiej bez wysi艂ku poradzi艂 sobie z wydziobaniem dziupli. Mora艂: Zawsze gdy jeste艣 z daleka od domu, tw贸j narz膮d jest du偶o twardszy.

Id膮 przez las dwa smoki....

Id膮 przez las dwa smoki. Jeden m贸wi do drugiego.
- "Wiesz chce mi si臋 sra膰!"
- "To id藕 w krzaki!"
Ten poszed艂 za krzaki i krzyczy.
- "Poroni艂em, poroni艂em!!!"
Podchodzi drugi:
- "G艂upi jeste艣, na 偶ab臋 nasra艂e艣."

Syn wo艂a do id膮cego z...

Syn wo艂a do id膮cego z nim przez jaskini臋 ojca:
- Tato, tato, toperz!
- Nietoperz, synku!
- Jak nie toperz to co?

Zaj膮czek po powrocie...

Zaj膮czek po powrocie z ka偶dej nakrapianej imprezy budzi si臋 poobijany, gdy偶 dostaje w ryj od wsp贸艂lokatora nied藕wiadka.
Po kilku sytuacjach zaj膮czek prosi nied藕wiedzia:
- nied藕wiadku dzisiaj mam urodziny mamy, prosz臋 nie bij mnie gdy wr贸c臋 z imprezy bo jutro mam wa偶n膮 rozmow臋 o prac臋, ok.
Na to nied藕wiadek
鈥 dobrze zaj膮czku postaram si臋.
Nad ranem zaj膮czek patrzy w lustro i z pretensj膮 m贸wi:
-nied藕wiadku, a nasza UMOWA?
Na to nied藕wied藕:
- gdy wr贸ci艂e艣 wymiotowa艂e艣 na swoje 艂贸偶ko, wytrzyma艂em
- po艂o偶y艂e艣 si臋 na moim , wytrzyma艂em
- nast臋pnie zrobi艂e艣 g贸wno na poduszk臋, wytrzyma艂em
- Ale gdy wetkn膮艂e艣 w ni膮 zapa艂ki i powiedzia艂e艣, 偶e dzi艣 艣pi z nami je偶yk to si臋 za艂ama艂em.

Jedzie ch艂op wozem, uderzy艂...

Jedzie ch艂op wozem, uderzy艂 konia batem. Ko艅 odwraca 艂eb i m贸wi:
- Jeszcze raz mnie uderzysz to tak Ci oddam, 偶e si臋 w lustrze nie poznasz!
Ch艂op zdziwiony m贸wi:
- Pierwszy raz s艂ysz臋 gadaj膮cego konia!
- Ja te偶 - przytakn膮艂 siedz膮cy obok ch艂opa pies.

DOBRY PIESEK....

Mo偶e i dobry... Ja jednak nie ufa艂bym mu... Ten pies to chyba z hodowli pod szaf膮...

O super odwa偶nym zaj膮czku....

O super odwa偶nym zaj膮czku.

Do baru z impetem wpada zaj膮czek i krzyczy:
- Kto 艣mia艂 mi pomalowa膰 rower na zielono?
Na to wstaje nied藕wied藕:
- Ja, a co?.
- Aaaa... bo chcia艂em si臋 dowiedzie膰, czy ta farba jest szybkoschn膮ca,czy nie...

Jak pozna膰, czy pasztet...

Jak pozna膰, czy pasztet zaj臋czy jest rzeczywi艣cie z zaj膮ca?
- Da膰 komu艣 do spr贸bowania. Jak zaj臋czy, to nie zaj臋czy, a jak nie zaj臋czy, to zaj臋czy.