IMIENNIKOWY
Żona kuzyna była w zaawansowanej ciąży. Świąteczny obiad i ktoś pyta ciężarówkę, jakie imię dadzą synkowi. - Ja bym chciała, żeby był Dionizy - odpowiada. - To może od razu nazwijmy go Pizduś - odpala wkurzony kuzyn.
Szczęśliwy dzień małego kota Niektórzy jeszcze specjalnie by przejechali, na szczęście to jest Rosja... zaraz, co? Tak, tam też są kierowcy z sercem.
PS. Smakował jak kurczak.
CHLEBODAWCA
Młody walczy z lekturą. Wrzask z góry: - Tata! A kto to jest „chlebodawca”? - No a jak sądzisz synku kto to może być? - Piekarz?