- Gdzie byłeś, kochany? - W pracy, szef mnie zatrzymał. - Czuć od ciebie piwem... - Dokładnie tym mnie zatrzymał.
Zadzwoniłem do mojej teściowej i mówię - Twojej córki nie było w domo od wielu dni! - Tak wiem, siedzi u mnie i już do ciebie nie wróci. - Wiem. Po prostu dzwonię do każdego z mojej książki adresowej, aby podzielić się ta wspaniałą nowiną.