Ściąłem drzewo... Zbudowałem z niego dom... Przekonałem kobietę, żeby miała ze mną syna...
A to wszystko jedną siekierą!
Czy słowo "klient" nie jest tutaj za bardzo na wyrost? Jeśli w końcu nie udało mu się do dobrać do wózka, to może też wcale nie poszedł na zakupy??
- Kochanie, a gdybym miała futro z norek? - Ja tam wolę, jak norka jest ogolona, a co dalej się z futrem dzieje, to już mnie nie obchodzi.