Jak mówi przysłowie... "Z nie swojego konia złaz na środku drogi"...
Wchodzi facet do pubu i od progu krzyczy: - Który z was, barany, zerżnął mi żonę? Głos z końca sali: - Nie masz tyle amunicji, chłopie!
- A jak tam, Nikodem, u was z seksem? - Jak w lesie - albo ona drewno, albo ja narąbany.