- Panie starszy, ten kotlet jest strasznie mały! - No fakt, za duży to nie jest. - Świeżością też nie grzeszy... - To powinien pan się cieszyć, że jest taki mały...
- Kryspin, czyżbyś zamierzał zrobić śniadanie?! - Tak. - Naprawdę?! - Z bożą pomocą... - Czyli jak? - Pomożesz, o moja bogini?