Facet wraca z pracy. Zje*any, jak koń. I mruczy: - Ciekawe, co będzie na obiad: "Nie zdążyłam ugotować" czy może "Ale się dziś nasprzątałam"?
Słodzisz? - W domu dwie, w gościach cztery. - Czuj się jak u siebie w domu....