Wywiadówka.
- Proszę Pana. Jasio na ostatnich zajęciach z chemii pomieszał składniki i doprowadził do eksplozji w klasie. Było około piętnastu ofiar! - Rozumiem. - Pan jest jego ojcem? - Nie. Jego rodzice ewakuowali się z miasta. Jestem saperem rodzinnym.
- Wiesz co widzi dziewczyna, jak widzi dużego penisa? - Nie, co? - A ja wiem.