A teraz coś dla cycatej laski, która biegła usiłując złapać dzisiaj autobus linii 179 przy Alei Mickiewicza w Krakowie: "Dziękuję."
- Drugi raz ci zupę zagrzałam, chodź, bo stygnie. - Jak postoi, to się nic nie stanie. - Poproś ty kiedy o seks...
Icek przyszedł prosić o rękę Salci: - Ja kocham pana córkę, bez niej żyć nie mogę! - To co tu robisz, zakład pogrzebowy jest po drugiej strony ulicy.
LEKTURA
Na ladzie wśród innych wydawnictw leży drugi tom Słownika języka polskiego. Wchodzi klientka. podchodzi do lady, bierze słownik w dłoń, po czym zwraca się do mnie z pytaniem: - Proszę pani, a ciekawa ta książka?