- Pan wzywał taksówkę? - Tak. - Kierowca zgłosił, że mu się samochód zepsuł, ale może pana odprowadzić na piechotę.
Wiejska dyskoteka. Miejscowe zakapiory okrążają nieznajomego. - Przyjezdny? - Tak. - Skąd. - Z Warszawy. - Pierd... byłem dwa razy w Warszawie i cię nie widziałem!
Ktoś chyba polubił takie spa Ten zwierzak jest taki słodki