- Halo, czy to sejm? - Nie, burdel. - Nieważne. Czy przypadkiem mój mąż, poseł Iksiński, nie bawi aby u państwa?
Żona do męża: - Jakim zwierzęciem chciałbyś zostać w następnym wcieleniu? - No cóż... Może psem? - To nic nie chcesz zmienić?