- Kupiłem u Was ten śrubokręt i on się zepsuł już po godzinie. - Jak to zepsuł? - Normalnie. Pekł. Resztę gwoździ przybiłem młotkiem.
To co na początku wygląda na zwykły wyścig motocyklowy, zmienia się nagle w pościg za narowistym dzikim motocyklem.