Stewardesa Żaneta wyszła z pracy wcześniej. I nikt już jej nie widział.
Po mocno zakrapianej imprezie para budzi się rano. Chłopak patrzy na dziewczynę i pyta: - Kim ty jesteś? A ona na to: - Gdzie ja jestem?
W sądzie: - Kiedy i jak pokrzywdzony zorientował się, że w domu jest ktoś obcy? - W naszej rodzinie nie jest w zwyczaju walić mnie znienacka od tyłu taboretem po głowie..