Miał facet talent do rozśmieszania.
Szła ciemnym zaułkiem, gdy nagle wyskoczył na nią jakiś typ. - Dobiorę ci się do komórki! - Nie mam telefonu... - odparła. Poniekąd z ulgą, że to nie gwałt. - ... jajowej.
Całkiem milutki jak na skunksa...
- Patrycja, czemu nie nosisz prezentu ode mnie?! - 9 miesięcy nosiłam, teraz już sam chodzi.