Dzwoni facet do sklepu z materiałami. - Dostane u państwa kreton? - Tak. - Ale zależy mi, by był w wesołe wzorki. - Przyjeżdżaj pan, zes*asz się pan ze śmiechu.
W sumie cycki mojej żony to moje cycki. Ja się nimi bawię, ona je tylko nosi.