- Gdybyś wiedział, że świat skończy się za dwie, dokładnie dwie minuty, to co byś zrobił?
- Wybzykałbym wszystko, co się rusza. A ty?
- Stałbym nieruchomo.
Uprawiałem sobie z żoną seks. Bzykam, bzykam, gdy nagle przestałem, zatrzymałem się w jednej pozycji i się nie ruszałem.
- Co robisz? - spytała żona.
- Taki nowy chwyt, którego nauczyłem się z internetu. Nazywa się "buforowanie".