- Jola, dokąd tak pędzisz? - Dzwonił Adrian i powiedział, że chętnie pogra w bilard. Powiedział, że ma kija i dwie bile, a ja mam tylko przynieść swoje łuzy.
- Nina, ale ty masz piękne futro! Ciekawe, ile twój mąż dostaje? - Na przykład, żeby kupił futro, to dziesięć razy z rzędu nie dostał aż się złamał.