psy
emu
#it
hit
fut
lek
syn

Komiksy

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

WIELBICIELE BAJEK...

WIELBICIELE BAJEK

Razu pewnego, dnia pięknego jesiennego, potrzebowałem pójść do papierniaka.
Po szkolnych zajęciach postanowiłem przeciąć ryneczek legnicki najkrótszą drogą do celu. Okazało się, że na najbliższe kilkanaście sekund mojego życia wpływ będą miały powszechnie bagatelizowane roboty drogowo-konserwacyjne, powodujące znaczne zwężenie przejścia (jakieś 2,5-3 metry) między budynkami oraz to, że jestem fanem muzyki powszechnie uważanej za ciężką, co jest bezpośrednią przyczyną długiego upierzenia... Gdy zbliżałem się do przesmyku, ujrzałem na pobliskim murku 5 bysiorów odzianych w wiadomej marki dresy.
"Ok, udaje, że ich nie widze..." Zbliżam się szybkim krokiem. Gdy byłem już prawie obok nich, nagle, podczas salw rechotu, jeden z nich ryknął:
- EJ KUDŁATY!
Koniec. "Żegnajcie zęby..." pomyślałem.
Stan przedzawałowy. Idę dalej - udaje głuchego, może przeżyje...
I wtedy drugi z łysych panów wypalił:
- E KUDŁATY! A GDZIE SCOOBY!?

TAKIE SMYKI!!!

Niestety, szkolne popisy dzieci często zostawiają wiele do życzenia, choć oczywiście nie można im odmówić uroku. Jednakże ten kwartet ze szkoły muzycznej w Nowym Yorku prezentuje pełen profesjonalizm. Dzieci ćwiczą wspólnie odkąd skończyły 4 lata, wyznając mantrę swojej szkoły - grać tak, jakby byli artystami, a nie uczniami. I tak robią. Tylko posłuchajcie ich wykonania piosenki Michaela Jacksona. Dodajmy, że jak to w każdym zespole bywa, tak i w tym jest niekwestionowany lider. Mowa o Justinie Hu, wiolonczeliście. A może macie swojego faworyta?

Dzwonię do centrum fitness...

Dzwonię do centrum fitness i pytam:
- Jak wysoki powinien być mężczyzna ważący sto dziesięć kilo?
Pani mi mówi:
- Około dwóch metrów.
Mówię do żony:
- Widzisz, głupia? Mówiłem ci, niski jestem, nie gruby...