Spotyka się dwóch żuli, jeden się uskarża: - Już całkiem ześwirowałem... Nawet na urlopie myślę o pracy! - Jak to? - Poszedłem na grzyby i nazbierałem dwie torby butelek.
- Kurdziwiak, od dziś jesteście moją prawą ręką! - Szefie... - Coś nie pasuje?! - Aż boję się zapytać o moje obowiązki...