- Mamuniu, daj mi 5 złotych. Dam biednemu, starszemu panu... - Bardzo ładnie, córuś. A gdzie jest ten pan? - Tam w budce. Lody sprzedaje.
Dzwonię do centrum fitness i pytam: - Jak wysoki powinien być mężczyzna ważący sto dziesięć kilo? Pani mi mówi: - Około dwóch metrów. Mówię do żony: - Widzisz, głupia? Mówiłem ci, niski jestem, nie gruby...
Właściwie to rozdrabniacz - bo rozdrobni twój ulubiony papier.
Dziewczyna do chłopaka - Trudno mnie znaleźć, ale łatwo stracić... - A ty co, druga skarpetka jesteś?!