- Lusia, co mamy przed Rakiem? - Zwykle 69... - Pytałem o horoskop, idiotko.
Pogoda jest strasznie sprośna... Najpierw wiatr cię dmucha... potem deszcz sprawia, że robi ci się mokro... następnie słońce zmusza cię do zrzucenia ciuchów... a na końcu śnieg pokrywa się jakimś białym szajsem.