Jak powiedział niewzruszony komentator zawodów: "no cóż... pies postanowił zrobić, co każdy pies zrobić musi".
Jeśli spojrzeć na ten mały wypadek ze sportowej perspektywy, to mamy do czynienia z prawdziwym dramatem atlety, ponieważ klęskę zawdzięcza właścicielce, która zapomniała o kluczowym elemencie rozgrzewki - spacerze.
Komentarze
Re: Wpadka
To jest własnie Polska . I nasze bez sensowne przepisy .. Kilka razy spotkałem się w kraju Z takimi dziwnymi znakami .. Jak żyć jak żyć Panie premierze ..
Re: Wpadka
No to kierowcy majom ładny dylemat,zgadzam się z przedmówcom taki bałagan i dezorganizacja to tylko w Polsce.