#it
emu
fut
hit
psy
syn

1 stycznia. Nowy Rok....

1 stycznia. Nowy Rok. Policjant zatrzymuje auto z m艂odym cz艂owiekiem za kierownic膮.
Wygl膮da na pijanego... - my艣li glina. - Ale, karwa, nie mam ju偶 alkoholomierzy.
- Dmuchaj pan w balon - policjant wyci膮ga zwyk艂y balonik z sylwestrowej impry.
Go艣ciu dmucha.
Glina bierze balonik, popuszcza powietrze i w膮cha. Nie czu膰 alkoholu! W膮cha dalej, wypuszczaj膮c powietrze na twarz.
- Ci臋偶ka ta s艂u偶ba mundurowa - zagaja kierowca.
- No... - mruczy policjant, wci膮偶 wdychaj膮c powietrze z balonu.
- Ja chcia艂em p贸j艣膰 do wojska, ale nie wzi臋li.
- Czemu?
- Wykryli gru藕lic臋, p艂onic臋 i dro偶d偶aki.

Tusk i Kaczy艅ski mieli...

Tusk i Kaczy艅ski mieli wypadek samochodowy i k艂贸c膮 si臋 kogo to wina. W ko艅cu Tusk m贸wi:
- No dobra, jednak to moja wina. Przepraszam. Napijmy si臋 gorza艂y na zgod臋.
Kaczy艅ski zgodzi艂 si臋. Po kilku 艂ykach pyta:
- A tak w og贸le, to dlaczego ty nie pijesz?
A Tusk odpowiada:
- Ja czekam na policj臋.

Siedzi facet na ulicy...

Siedzi facet na ulicy obok kosza z pestkami z jab艂ek.
Podchodzi policjant i pyta:
-Co tam masz?
-Sprzedaj臋 pestki z jab艂ek.
-A do czego s艂u偶膮?
-Po zjedzeniu jednej cz艂owiek staje si臋 m膮drzejszy.
-A po ile je sprzedajesz?
-15 z艂 za sztuk臋.
-Daj mi jedn膮.
Policjant zjad艂 pestk臋, pomy艣la艂 i m贸wi:
-Poczekaj chwil臋! Za 15 z艂 mog艂em kupi膰 kilka kilo jab艂ek i mie膰 z nich mn贸stwo pestek zamiast jednej!
-Widzi Pan? Ju偶 poskutkowa艂o.
-Rzeczywi艣cie. Daj jeszcze dwie...

Do gabinetu naczelnika...

Do gabinetu naczelnika wi臋zienia wchodzi stra偶nik i m贸wi:
- Panie naczelniku, wi臋zie艅 z celi numer 128 zachowuje si臋 skandalicznie. Trzeba go ukara膰.
- Zr贸bcie mu dwa dni postu.
- Dwa dni temu ju偶 mia艂 dwa dni postu.
- To dajcie mu na te dwa dni ksi膮偶k臋 kucharsk膮 do przegl膮dania!

Pijany policjant zatrzymuje...

Pijany policjant zatrzymuje pijanego kierowc臋.
Policjant:
- Widz臋 dw贸ch za kierownic膮.
Na to kierowca:
- Ale to jeszcze nie pow贸d 偶eby艣cie nas otaczali.

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje przechodnia.
- Prosz臋 si臋 wylegimi... wylemigi... wyligi... A zreszt膮, niech pan idzie do domu, mam dzi艣 dobry humor!

Dw贸ch policjant贸w zatrzymuje...

Dw贸ch policjant贸w zatrzymuje ksi臋dza jad膮cego na motorze z do艣膰 du偶ym baga偶em z ty艂u.
- Co ksi膮dz wiezie? - pyta jeden z policjant贸w.
- Bojler - odpowiada ksi膮dz.
Pytaj膮cy ci膮gnie swego koleg臋 na stron臋 i pyta szeptem:
- Co to jest bojler?
Na to drugi:
- To Ty powiniene艣 wiedzie膰, przecie偶 przez dwa lata by艂e艣 ministrantem.

- Jeszcze raz zapewniam...

- Jeszcze raz zapewniam pana, panie posterunkowy, 偶e ten pies nie jest m贸j.
- Ale za panem idzie.
- Pan r贸wnie偶 za mn膮 idzie, chocia偶 do mnie pan nie nale偶y.

Na pogrzebie przyjaciela...

Na pogrzebie przyjaciela milicjat podchodzi do trumny i wsuwa co艣 podpoduszke
- Co pan tam robi艂? - pyta wdowa
Policjant na to:
- Spieszy艂em si臋 a kwiaciarnia by艂a zamknieta wiec kupi艂em czekolade.

By艂o sobie trzech kumpli...

By艂o sobie trzech kumpli o ksywach: "Zadyma", "Kultura" i "Spie****aj". "Zadyma" zagin膮艂. Pozostali dwaj lekko podpici poszli na komisariat zg艂osi膰 zagini臋cie. "Spie****aj" m贸wi:
- Ja b臋d臋 rozmawia艂, mniej wypi艂em. Ty tutaj zaczekaj.
Przychodzi do funkcjonariusza a policjant pyta:
- Jak pan si臋 nazywa?
- "Spie****aj".
- Gdzie Twoja kultura?
- Za drzwiami.
- Szukasz zadymy?
- Od trzech dni.