#it
emu
psy
syn

- B─Ödziemy mieli dziecko,...

- B─Ödziemy mieli dziecko, Marian.
- Ku┼║wa, Aldona, przecie┼╝ ja z tob─ů nie spa┼éem!
- Te┼╝ jestem w szoku...

Dyrektor firmy potrzebował...

Dyrektor firmy potrzebowa┼é nowego pracownika. Da┼é wi─Öc og┼éoszenie do prasy. Po dokonaniu preselekcji przez dzia┼é personalny wybrano czterech kandydat├│w, kt├│rych dyrektor postanowi┼é przeegzaminowa─ç osobi┼Ťcie. Wezwa┼é ich wi─Öc do swojego gabinetu i posadzi┼é obok siebie. Pierwszego z nich spyta┼é:
"Co wed┼éug pana jest najszybsze na ┼Ťwiecie"
Facet pomy┼Ťla┼é chwil─Ö i m├│wi "To my┼Ťl. Wpada do g┼éowy, nic jej nie poprzedza po prostu jest."
"Świetnie" komentuje naprawdę zadowolony z odpowiedzi dyrektor i zwraca się z tym samym pytaniem do drugiego kandydata.
"Mrugnięcie" odpowiada kandydat "Mruga się okiem cały czas, a nawet tego nie zauważamy."
"Bardzo dobrze" m├│wi dyrektor i pyta trzeciego.
Ten mia┼é wi─Öcej czasu wi─Öc starannie przygotowa┼é odpowied┼║ "No wi─Öc w domu mojego ojca jak si─Ö wyjdzie na zewn─ůtrz budynku to jest tam taki mur. Jest na nim przycisk a jak si─Ö go wci┼Ťnieto momentalnie zapala si─Ö ┼Ťwiat┼éo na ca┼éej posesji. Nie ma nic szybszego ni┼╝ w┼é─ůczenie ┼Ťwiat┼éa."
"Doskonale!, a pan?" pyta czwartego kandydata.
"Według mnie najszybsza jest biegunka."
"Co?!" pyta zdziwiony dyrektor.
"Spokojnie wyja┼Ťni─Ö. Widzi pan przedwczoraj ┼║le si─Ö poczu┼éem i pobieg┼éem do kibla. Ale zanim zd─ů┼╝y┼éem pomy┼Ťle─ç, mrugn─ů─ç czy w┼é─ůczy─ç ┼Ťwiat┼éo zesra┼éem si─Ö w gacie."

- Palisz?...

- Palisz?
- Tak.
- Ile paczek dziennie?
- Trzy.
- Ile kosztuje jedna?
- 12 zł
- Od dawna palisz?
- Od 20 lat.
- U┼Ťredniaj─ůc wydajesz 36 z┼é dziennie na papierosy, co daje 13140 z┼é rocznie. W ci─ůgu ostatnich 20 lat wypali┼ée┼Ť 262 800 z┼é. Nawet bior─ůc pod uwag─Ö fakt, ┼╝e kiedy┼Ť papierosy by┼éy ta┼äsze, nie uwzgl─Ödniamy przecie┼╝ koszt├│w inflacji, itp. Mo┼╝emy wi─Öc za┼éo┼╝y─ç, ┼╝e to faktycznie przybli┼╝one wydatki?
- Zgadza si─Ö.
- Czy wiesz, ┼╝e gdyby┼Ť odk┼éada┼é te pieni─ůdze w banku na oprocentowanym rachunku oszcz─Ödno┼Ťciowym m├│g┼éby┼Ť kupi─ç sobie za to nowiutkie Porsche?
- A Ty palisz?
- Nie.
- To gdzie twoje Porsche?

Wsiada matematyk do tramwaju...

Wsiada matematyk do tramwaju i spogl─ůda na sw├│j zegarek. Jest 10:00. Jad─ůc widzi zegar na wie┼╝y, kt├│ry wskazuje 9:58. Po chwili mija kolejny miejski zegar, kt├│ry wskazuje godzin─Ö 9:55.
-Kurde, jad─Ö w z┼é─ů stron─Ö.

Powiem wprost- moja babcia...

Powiem wprost- moja babcia (mama mamy) jest najzwyczajniej w ┼Ťwiecie wredna. Najbardziej nie znosi mojego taty i przy ka┼╝dej okazji mu docina. Tydzie┼ä temu na ┼Ťwiat przysz┼éa moja siostrzyczka. Babcia przysz┼éa zobaczy─ç swoj─ů now─ů wnuczk─Ö. Spyta┼éa, jak b─Ödzie mie─ç na imi─Ö, ale nim ktokolwiek zd─ů┼╝y┼é otworzy─ç usta, wypali┼éa:
-Mo┼╝e dajcie jej na imi─Ö Regina?
Mama zaprzeczyła i powiedziała, że będzie się każdemu głupio kojarzyć:
-Tak─ů nazw─Ö nosi papier toaletowy.
-No w┼éa┼Ťnie, b─Ödzie idealnie pasowa─ç! W ko┼äcu g*wniany ojciec - odpowiedzia┼éa babcia. YAFUD

W aptece młody mężczyzna...

W aptece m┼éody m─Ö┼╝czyzna prosi g┼éo┼Ťno o piec prezerwatyw.
- Niech pan tak g┼éo┼Ťno nie m├│wi - strofuje go farmaceutka - przecie┼╝ za panem stoj─ů same kobiety.
M─Ö┼╝czyzna odwraca si─Ö i m├│wi:
- O cze┼Ť─ç Ela! Dawno si─Ö nie widzieli┼Ťmy!! A do farmaceutki: - Poprosz─Ö jeszcze jedn─ů...

Spotykam starego przyjaciela...

Spotykam starego przyjaciela z dw├│jk─ů dzieci - bli┼║niaki lat pi─Ö─ç. Tak podobne do siebie, ┼╝e r─Öce automatycznie przecieraj─ů oczy, czy nie ma aby jakich┼Ť przywidze┼ä. Rozmawiamy sobie, w pewnym momencie pytam go, jak on je rozr├│┼╝nia. Kumpel odpowiada:
- No patrz: to jest Katia, ma ma┼éy garbik na nosie, pieprzyk nad g├│rn─ů warg─ů i male┼äkie do┼éki w policzkach. A to jest Wania, ch┼éopak.

Niesamowicie szybki spos├│b robienia makaronu lamian

Wyr├│b makaronu w restauracji w Chinach, na oczach klienta. Z jednego kawa┼éka ciasta w minut─Ö powstaj─ů cieniutkie nitki makaronu zwanego lamian. Mo┼╝e spr├│bujcie sami w domu.