psy
fut
lek
emu
syn
hit
#it

Bia艂y pracodawca m贸wi...

Bia艂y pracodawca m贸wi do swego Murzyna, Kaliego:
- O偶e艅 si臋 z moj膮 c贸rk膮.
- Kali si臋 o偶eni.
- Kup jej sportowe auto.
- Kali kupi.
- Miej pa艂臋 na 30cm.
- Kali skr贸ci.

Jak jest "kocham ci臋"...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

呕ona bankiera wpada z...

呕ona bankiera wpada z niespodziewan膮 wizyt膮 do m臋偶a do pracy. Zastaje go z sekretark膮 na kolanach. Bankier bez zmru偶enia oka dyktuje list:
"...i na koniec, szanowna Rado Nadzorcza, zwracam uwag臋, 偶e nie obchodzi mnie, czy mamy kryzys, czy nie. Nie jestem w stanie pracowa膰 bez drugiego fotela w gabinecie".

Dwie staruszki w czasie...

Dwie staruszki w czasie rejsu sie nudzi艂y i poprosi艂y marynarza aby im dowcip opowiedzia艂?
- Ale znam tylko takie z brzydkimi wyrazami...
- No to jak bedzie brzydki wyraz, to Pan odchrz膮knie...
- No dobrze, niech pomysle.... Khym, khym, khym, khym, khym. Khym, khym, khym, khym, khym, dupa Wink

Stasiu wyje偶d偶a艂 pierwszy...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Trzech dyrektor贸w browar贸w...

Trzech dyrektor贸w browar贸w (呕ywiec, Bosman i Piast)
spotyka si臋 wieczorem w pubie. Przychodzi kelner:
- Czego si臋 panowie napij膮?
Dyr. 呕ywca - Ja poprosz臋 jedyne piwo przygotowywane na 藕r贸dlanej wodzie, oczywi艣cie, 呕ywca.
Dyr. Browar贸w Szczeci艅skich - Ja poprosz臋 jedyne morskie, pyszne piwko -
Bosmana, oczywi艣cie.
Dyr. Piastowskich - A ja poprosz臋 cole.
Chwila konsternacji, pozostali dwaj pytaj膮 - Ty, co ty wyrabiasz?
Dyr. Piastowskich - No co, wy piwa nie pijecie to i ja nie b臋d臋!

Alpinista wpada w przepa艣膰. ...

Alpinista wpada w przepa艣膰.
Koledzy krzycz膮:
- Piotr 偶yjesz?
- 呕yj臋!
- R臋ce masz ca艂e?
- Ca艂e!
- Nogi masz ca艂e?
- Ca艂e!
- To wstawaj!
- Nie mog臋. Jeszcze lec臋!

Pewnego razu w pi膮tek...

Pewnego razu w pi膮tek pod wiecz贸r, do jubilera przyszed艂 starszy, oble艣ny dziadek z towarzysz膮c膮 mu, przecudnej urody, ok. dwudziestoletni膮, zgrabn膮 panienk膮. Zacz臋li ogl膮da膰 pier艣cionki. Po d艂u偶szej chwili ona wybra艂a sobie jaki艣 pi臋kny egzemplarz. Dziadek upewni艂 si臋, czy ten pier艣cionek na pewno jej si臋 spodoba艂 i m贸wi jubilerowi, 偶e go kupuje.
A jubiler na to:
- Ale ten pier艣cionek kosztuje 100 tys. z艂otych!
Na co dziadek bez wahania:
- Nie szkodzi; bior臋!
A jubiler si臋 pyta:
- Zap艂aci pan got贸wk膮, czy kart膮?
- No, wie pan - m贸wi dziadek - tak膮 kwot臋 trudno mie膰 w portfelu, wi臋c zap艂ac臋 kart膮.
Sprzedawca si臋 lekko zafrasowa艂 i m贸wi:
- Prosz臋 mnie 藕le nie zrozumie膰, ale przy takiej kwocie do zap艂aty musz臋 sprawdzi膰, czy pa艅ska karta ma pokrycie na koncie, a w pi膮tek o tej godzinie banki s膮 pozamykane. Do poniedzia艂ku nie b臋d臋 m贸g艂 zweryfikowa膰 pa艅skiej karty, wi臋c co pan proponuje?
Na co dziadek ze zrozumieniem:
- Prosz臋 pana! Nam naprawd臋 zale偶y na tym pier艣cionku, wi臋c aby nikt go nie kupi艂 prosz臋 go zdj膮膰 z wystawy i schowa膰 do sejfu wraz z moj膮 kart膮
kredytow膮. W poniedzia艂ek rano sprawdzi pan w banku jej pokrycie i zadzwoni do mnie pod numer, kt贸ry panu zostawi臋, a ja wtedy si臋 ponownie u pana zjawi臋.
No to jubiler si臋 ucieszy艂 i zrobi艂 tak, jak zaproponowa艂 klient.
W poniedzia艂ek rano po przyj艣ciu do pracy zadzwoni艂 do banku, poda艂 numer karty, a tam mu m贸wi膮:
- Panie! Ta karta nie ma pokrycia od 3 lat!!!
Sprzedawca zblad艂 i dzwoni do dziadka:
- Prosz臋 pana! Co to ma znaczy膰! W banku powiedzieli, 偶e pa艅ska karta nie ma pokrycia od 3 lat! Jak pan to wyja艣ni?
A dziadek na to z u艣miechem:
- Prosz臋 pana, ja doskonale wiem, 偶e moja karta od 3 lat nie ma pokrycia na koncie.
Ale czy pan wie, JAKI MIA艁EM WEEKEND?