psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

BILANS SI臉 ZGADZA...

BILANS SI臉 ZGADZA

Dziadek m贸j opowiada艂 mi histori臋 tak膮:
Zaraz po "wyzwoleniu" na Ziemiach Odzyskanych, w miasteczku pod Opolem, w dzie艅 targowy na rynku,pojawi艂o si臋 dw贸ch krasnoarmiejc贸w ze zdobycznym motocyklem (czy to by艂 Sok贸艂, czy Zundapp, tego Dziadek nie u艣ci艣li艂) faktem jest, 偶e bojcy chcieli 贸w towar up艂ynni膰. Zaraz znalaz艂o si臋 dw贸ch klient贸w, kt贸rzy przed dokonaniem transakcji chcieli sprz臋t przetestowa膰. Tak wi臋c wsiedli obaj i zacz臋li k贸艂ka (i k贸艂kami) kr臋ci膰 po placu. Zataczali je coraz to wi臋ksze i wi臋ksze, a偶 w ko艅cu "wiuu!" i "w p**du!". So艂daci postali, popatrzyli na opadaj膮cy kurz i po chwili jeden z nich rzek艂:
- Jak kupi艂 tak sprzeda艂.

MAGICZNE PUDE艁KO...

MAGICZNE PUDE艁KO

Dziadek Bolek (kt贸ry ju偶 tu go艣ci艂) postanowi艂 po raz pierwszy w 偶yciu skorzysta膰 z technologii telefonii cyfrowej, jako 偶e z Wies艂awem - synem swoim a rodzonym bratem te艣cia mego w og贸le telefonu nie posiadaj膮. Chodzi艂o o to, by kuzynk臋 do siebie zaprosi膰 na imprezk臋 d艂ugo艂ikendowomajow膮.
- E藕 no mnie numer do Gieni wystukaj na tym pude艂ku swoim. Jak si臋 z tego czego艣 gada? Ma艂e toto... I nie wiem, czy s艂ysza艂 b臋d臋 (polej no Wiesiu), bo g艂uchy cz艂ek nieco...
- To mo偶e dziadku ja wezm臋 tak na g艂o艣nom贸wi膮cy, coby lepiej s艂ycha膰 by艂o?
- To we藕. (pola艂e艣 Wiesiu?)
Numer wystukany, stakan opr贸偶niony, 艣mia艂o艣膰 jest - dziadek Bolek uderza:
- Dzie艅 dobry!
- S艂ucham?
- Czy ja mog臋 z Gieni膮 rozmawia膰?!
- Przy telefonie.
- Dzie艅 dobry!! Ale czy z Gieni膮 mog臋 rozmawia膰?! Bolek m贸wi!!!
- Przy telefonie!!
- Gienia?!
- Tak!!!
- Gieeenia! Od razu Ci臋 pozna艂em!!!

PIERWSZA POMOC...

PIERWSZA POMOC

Moje m艂ode, sztuk dwie, on 6 lat, ona 4. K膮pi膮 si臋 razem, zabawa w wannie na ca艂ego i nagle s艂ysz臋..
Ona - chod藕, pobawimy si臋 w lekarza..
呕ar贸weczka mi zab艂ys艂a, ale patrz臋 co b臋dzie.
Kaza艂a mu si臋 po艂o偶y膰 na plecach, usiad艂a na nim i nagle z ca艂ej si艂y srrruu mu plaskacza w oba policzki...
On - czemu mnie bijesz?!!!
Ona - ja ci臋 nie bij臋, ja ci臋 ratuj臋..
Boj臋 si臋 przysz艂o艣ci....

By艂am wczoraj na dom贸wce,...

By艂am wczoraj na dom贸wce, na kt贸rej pojawi艂 si臋 m贸j by艂y ch艂opak, na kt贸rym wci膮偶 mi zale偶y. Dzie艅 wcze艣niej dowiedzia艂am si臋, 偶e rozsta艂 si臋 ze swoj膮 dziewczyn膮. By艂 alkohol, robi艂o si臋 coraz przyjemniej, wsp贸lnie wspominali艣my mi艂e chwile sp臋dzone razem. Po pewnym czasie postanowili艣my i艣膰 do klubu. M贸j by艂y zapomnia艂 pieni臋dzy i nie mia艂 na wej艣cie. Nam贸wi艂am kole偶ank臋, zrzuci艂y艣my si臋, on wszed艂 z nami, a ja liczy艂am, 偶e co艣 si臋 wydarzy. Jakie偶 by艂o moje zdziwienie, kiedy w 艣rodku spotkali艣my jego by艂膮 dziewczyn臋, a on zamiast ze mn膮, bawi艂 si臋 z ni膮. Do mnie przychodzi艂 tylko wtedy, gdy chcia艂 zapali膰, bo swoje papierosy te偶 zostawi艂 na dom贸wce. YAFUD

WYSOKA SAMOOCENA...

WYSOKA SAMOOCENA

Rzecz dzia艂a si臋 kilka dni temu w klasie maturalnej, na lekcji j臋zyka polskiego, w jednym z 艂贸dzkich lice贸w. Pani profesor mia艂a trudno艣ci 偶e zdobyciem zainteresowania uczni贸w omawianym przez siebie tematem, postanowi艂a wi臋c zmusi膰 nas do s艂uchania, stosuj膮c sprawdzon膮 gro藕b臋 po艂膮czon膮 z odwo艂aniem si臋 do naszej przyzwoito艣ci. Profesor:
- Uspok贸jcie si臋 i miejcie lito艣膰 dla kolegi X. Dzi艣 jest pierwszy lutego, a kolega X ma pierwszy numer w dzienniku, wi臋c odpytam go za wasz膮 niesubordynacj臋...
(po chwili)
- Ewentualnie mog臋 jeszcze spyta膰 kole偶ank臋 Y, bo luty to drugi miesi膮c, a ona ma w dzienniku "dw贸jk臋", albo koleg臋 Z numerem sze艣膰, jako 偶e rok mamy 2006...
S艂ysz膮c ten wyw贸d logiczny, m贸j kumpel odwr贸ci艂 si臋 do mnie z niepewn膮 min膮 i wypali艂 z tekstem:
- Ej, Grabski... Jeszcze mo偶e spyta膰 nas, bo w "2006" s膮 dwa zera...

M贸j m膮偶 zgodzi艂 si臋 pom贸c...

M贸j m膮偶 zgodzi艂 si臋 pom贸c swojemu koledze w przeprowadzce sklepu z jednego miasta do drugiego i mia艂o to zaj膮膰 ca艂y dzie艅 bo miasta s膮 od siebie oddalone o 艂adnych kilkadziesi膮t km. Kilka godzin p贸藕niej do moich drzwi zapuka艂a policja kt贸ra poinformowa艂a mnie i偶 m贸j m膮偶 mia艂 wypadek samochodowy i 偶e nie 偶yje a kierowca w stanie krytycznym zosta艂 zabrany do szpitala. Prze偶y艂am olbrzymi szok po艂膮czony z nieopisanym 偶alem i b贸lem. Zosta艂am potem zabrana na indentyfikacj臋 zw艂ok gdzie okaza艂o si臋, 偶e to nie jest wcale m贸j m膮偶. Okaza艂o si臋, 偶e podczas zamieszania z przeprowadzk膮 m膮偶 zostawi艂 dokumenty i tel w samochodzie. Jaki艣 z艂odziejaszek po艂akomi艂 si臋 na to. Nie skorzysta艂 na tym za du偶o, stary jeszcze telefon i dokumenty gdzie艣 wyrzuci艂, zabra艂 jedynie kart臋 kredytow膮 na podstawie kt贸rej s膮dzili i偶 to m贸j m膮偶. YAFUD

DO DYKTANDA TRZEBA DWOJGA......

DO DYKTANDA TRZEBA DWOJGA...

Bratanica moja, lat 7 z kawa艂eczkiem, sko艅czy艂a w艂a艣nie pierwszy rok szko艂y muzycznej, 艣piewa jak naj臋ta. I dzi艣 uraczy艂a mnie tekstem za艣piewanym na melodi臋 z "Budki Suflera":
"Do dyktanda trzeba dwojga -
Jeden pisze, drugi sci膮ga"

MILITARIA...

MILITARIA

W mie艣cie Z., granicz膮cym z 艁odzi膮 kto艣 chyba nies艂usznie dosta艂 mandat... albo pa艂膮 po nerach 鈥 fakt pozostaje faktem, i偶 w stron臋 miejscowej Komendy Policji polecia艂y butelki z benzyn膮.
Dzisiaj komentarzem do tego zdarzenia postanowi艂 podzieli膰 si臋 ze mn膮 pan Jurek, zwany te偶 D偶ej-D偶ejem, czyli jednoosobowa firma recyklingowa. Komentarz wygl膮da艂 tak:
- I ty patrz, jak on to sprytnie zrobi艂, 偶e go te kamery nie zarejestrowa艂y jak on w nich rzuca艂 tymi no... no... yyy... M艂otami ka艂asznikowa.

Kiedy wyprowadzi艂em si臋...

Kiedy wyprowadzi艂em si臋 do nowego mieszkania postanowi艂em urz膮dzi膰 parapet贸wk臋 dla rodzic贸w i przysz艂ych te艣ci贸w. Zar贸wno moi rodzice jak i rodzice mojej narzeczonej to straszni pedanci je艣li chodzi o czysto艣膰. Niestety w salonie by艂a niezbyt estetyczna pod艂oga. Kupi艂em wi臋c 艂adny dywan i chcia艂em nim tymczasowo zakry膰 zniszczony i zapuszczony parkiet. Mieszkanie nie jest du偶e wi臋c na czas sprz膮tania aby nie pobrudzi膰 nowego nabytku zostawi艂em go na balkonie. W pewnym momencie us艂ysza艂em z balkonu co艣 jakby wystrza艂 korka od szampana. Sprawdzi艂em co to ale nie zauwa偶y艂em nic niepokoj膮cego. Dopiero gdy kilka godzin p贸藕niej narzeczona posz艂a po dywan zobaczy艂a, 偶e zar贸wno on jak i wi臋ksza cz臋艣膰 pod艂ogi jest pokryta czerwonymi plamami. Wzi臋艂y si臋 one z kapi膮cej z wy偶szej kondygnacji czerwonej kleistej cieczy. Po szybkiej wyprawie do s膮siada z g贸ry okaza艂o si臋, 偶e ta czerwona ciecz by艂a winem z dymionu. S膮siad wystawi艂 go na balkon i zapomnia艂 o nim zupe艂nie. S艂o艅ce do艣膰 ostro pra偶y艂o wi臋c ci艣nienie rozsadzi艂o go po jakim艣 czasie. Wino zebra艂o si臋 na balkonie s膮siada i po murze sp艂yn臋艂o na m贸j. Oczywi艣cie s膮siad zap艂aci艂 za zniszczenia ale by艂o to p贸艂 godziny przed przyjazdem go艣ci wi臋c przyjmowali艣my ich z dywanem w po艂owie jasnym, a w po艂owie r贸偶owym. W dodatku zupe艂nie przepoceni i brudni bo do ostatniej chwili pr贸bowali艣my doczy艣ci膰 dywan. YAFUD

WSPOMNIENIA...

WSPOMNIENIA

Dzi艣, kiedy wracali艣my z zaj臋膰 kameraln膮 grupk膮 pi臋ciu ch艂opa, na naszej drodze stan臋艂y Wredne Drzwi, kt贸re maj膮 to do siebie, 偶e si臋 je do艣膰 nieprzyjemnie otwiera. Generalnie trzeba si臋 troch臋 nakombinowa膰, jak si臋 nie jest z nimi obytym. No i jeden z koleg贸w si臋 do nich zabra艂 i, po momencie, zestresowanym g艂osem rzek艂:
- Nie wiem, co mam robi膰: pcha膰, ci膮gn膮膰?
No i m贸j m贸zg zareagowa艂 do艣膰 szybko i wys艂a艂 komunikat, kt贸ry poszed艂 bezpo艣rednio na j臋zyk, bez udzia艂u wewn臋trznego cenzora:
- A Ty co? Wspomnienia z pierwszego razu?.