psy
fut
lek
hit
emu
syn
#it

Blondynce dzwoni telefon...

Blondynce dzwoni telefon w torebce. Grzebie, grzebie i po chwili
niepowodze艅 m贸wi:
- No tak, pewnie zgubi艂am

Blondynka siedzi w samolocie:...

Blondynka siedzi w samolocie:
- To niesamowite! - m贸wi. - Ludzie z tej wysoko艣ci wygl膮daj膮 jak mr贸wki.
- To s膮 mr贸wki - odpowiada pasa偶er obok. - Jeszcze nie wystartowali艣my.

Dwie blondynki patrz膮...

Dwie blondynki patrz膮 na ksi臋偶yc:
- My艣lisz 偶e tam jest 偶ycie? - Zastanawia si臋 jedna.
- Pewnie, przecie偶 pali si臋 艣wiat艂o.

Pacjentka dzwoni do swojego...

Pacjentka dzwoni do swojego lekarza :
- Panie doktorze . Kupi艂am t臋 gruszk臋 od lewatywy i co ja teraz mam z ni膮 zrobi膰 ?
- Nape艂nia j膮 pani ciep艂膮 wod膮 i wsadza j膮 sobie w dup臋 a potem....
- Oj , dobra , dobra . Jutro zadzwoni臋 . Widz臋 偶e pan co艣 dzisiaj nie w sosie.

By艂a sobie blondynka,...

By艂a sobie blondynka, kt贸ra mia艂a sze艣ciu ch艂opc贸w i ka偶dy mia艂 na imi臋 Ja艣.
Pewnego razu przyjecha艂a do niej ciotka i zdziwiona pyta:
- Jak to, nie masz z tym 偶adnych problem贸w? Jak wo艂asz "Jasiu!", to kt贸ry
przychodzi?
- Ale偶 ja nie wo艂am ich po imieniu! Ja wo艂am ich po nazwisku...!

Do sklepu mi臋snego wchodzi...

Do sklepu mi臋snego wchodzi blondynka, staje przed lad膮 i wyra藕nie, chc膮c sobie co艣 przypomnie膰, pyta sprzedawc臋:
- Jak si臋 nazywa taki ptak z czerwonym dziobem?
- Bociek - m贸wi sprzedawca.
- No, w艂a艣nie! - wykrzykuje blondynka. P贸艂 kilograma bo膰ku, prosz臋.

Jedzie blondynka autem...

Jedzie blondynka autem i wjecha艂a w s艂up.
Przechodz膮cy obok niej facet pyta si臋 jej:
- Dlaczego Pani wjecha艂a w ten s艂up?
- Przecie偶 tr膮bi艂am!

Pewna blondynka zosta艂a...

Pewna blondynka zosta艂a szkolnym psychologiem. Pewnego razu zauwa偶y艂a, 偶e na boisku stoi jeden ch艂opiec, a inni graj膮, przepychaj膮 si臋 itp. Postanowi艂a mu wi臋c pom贸c, podesz艂a i zapyta艂a: - Czy inne dzieci nie chc膮 si臋 z tob膮 bawi膰? - Nie, prosz臋 pani. -To dlaczego stoisz sam jeden tak na uboczu??
-Ja jestem bramkarzem...

W samolocie do Chicago...

W samolocie do Chicago tu偶 po starcie blondynka przesiada si臋 z klasy ekonomicznej do klasy biznes. Podchodzi do niej stewardessa.
- Czy mog臋 zobaczy膰 pani bilet?
Blondynka pokazuje bilet. Stewardessa:
- Niestety, pani bilet nie jest wa偶ny w tej klasie, musi pani wr贸ci膰 do klasy ekonomicznej.
Blondynka na to:
- Jestem pi臋kn膮 blondynk膮 i b臋d臋 tu siedzie膰, a偶 dolecimy do Chicago!
Stewardessa posz艂a po pomoc do drugiego pilota.
Pilot przyszed艂 i m贸wi:
- Niestety, musz臋 pani膮 poprosi膰 o powr贸t do klasy ekonomicznej.
- Jestem pi臋kn膮 blondynk膮 i b臋d臋 tu siedzie膰, a偶 dolecimy do Chicago!
Pilot wraca do kabiny i skar偶y si臋 g艂贸wnemu pilotowi.
Ten m贸wi:
- Poczekaj, moja 偶ona jest blondynk膮, wiem jak z nimi rozmawia膰.
Pilot udaj臋 si臋 do blondynki, szepce jej co艣 na ucho, po czym ona zabiera torebk臋 i wraca do klasy ekonomicznej.
Drugi pilot nie mo偶e si臋 nadziwi膰:
- Jak ty to zrobi艂e艣
- To proste, powiedzia艂em jej, 偶e klasa biznesowa nie leci do Chicago.

Rozmawiaj膮 dwie blondynki...

Rozmawiaj膮 dwie blondynki i pierwsza m贸wi do drugiej:
- Wiesz, 偶e nowy rok wypada w tym roku w pi膮tek.
A druga na to:
- Oby nie trzynastego.