emu
psy
syn

Blondynka dzwoni do swojej...

Blondynka dzwoni do swojej kole┼╝anki i m├│wi:
- przyjed┼║ do mnie, to ci poka┼╝─Ö co┼Ť ekstra
Więc koleżanka przyjechała a blondyna do niej:
- mam takie co┼Ť w kuchni na ┼Ťcianie, chod┼║ to ci poka┼╝─Ö
Posz┼éy do kuchni i blondyna gasi i zapala par─Ö razy ┼Ťwiat┼éo m├│wi─ůc:
- patrz, jest ┼Ťwiat┼éo, nie ma, jest, nie ma
A kole┼╝anka na to:
- Ciekawe gdzie jest ┼Ťwiat┼éo, gdy go nie ma?
Blondynka otwiera lod├│wk─Ö i m├│wi:
- Tutaj!

Przychodzi blondynka...

Przychodzi blondynka do sklepu mi─Ösnego.Tak si─Ö zastanawia wreszcie sprzedawczyni si─Ö pyta:
-Mo┼╝e w czym┼Ť pom├│c?
-Jak nazywa si─Ö taki ptak z czerwonym dziobem i czerwonymi nogami?
-Bociek-pada odpowied┼║
-No w┼éa┼Ťnie,p├│┼é kilograma bo─çku poprosz─Ö.

Blondynka, ruda i brunetka...

Blondynka, ruda i brunetka jad─ů na gap─Ö poci─ůgiem.
W pewnym momencie s┼éysz─ů kroki konduktora.
Pochowa┼éy si─Ö do work├│w kt├│re mia┼éy ze sob─ů.
Konduktor podchodzi do worka w kt├│rym siedzi ruda. Potrz─ůsa nim i s┼éyszy :
-hau hau
podchodzi do worka w kt├│rym siedzi brunetka.
Potrz─ůsa nim i s┼éyszy:
-miał miał
podchodzi do worka w kt├│rym siedzi blondynka
potrz─ůsa nim i s┼éysz
- ziemniaki

spotykaj─ů si─Ö 2 blondynki.Jedn...

spotykaj─ů si─Ö 2 blondynki.Jedna do drugiej:
-wiesz co.? A┼Ťka jest wstr─Ötna popisa┼éa mi d┼éugopisem now─ů bluz─Ö.
-i co,spra┼éa┼Ť to.?
-nie. zamazałam korektorem żeby nie było widać.

Przychodz─ů dwie blondynki...

Przychodz─ů dwie blondynki do sklepu. Jedna m├│wi:
- Poproszę zeszyt w kółka.
Sprzedawca na to:
- Niestety, ale nie ma takich zeszyt├│w. S─ů tylko w kratk─Ö, w lini─Ö lub czyste.
Blondynka odchodzi, na to druga m├│wi:
- Ale ona głupia, chciała zeszyt w kółka.
- No c├│┼╝ - m├│wi sprzedawca - r├│┼╝ni s─ů ludzie. No ale co dla pani?
- Poprosz─Ö globus Krakowa.

Dwie blondynki ogl─ůdaj─ů...

Dwie blondynki ogl─ůdaj─ů wiadomo┼Ťci o 21.00: na dachu wie┼╝owca samob├│jca szykuje si─Ö do skoku.
- Założę się o 20 zł, że nie skoczy - mówi jedna.
Na to druga:
- Zgoda, ja jestem pewna, ┼╝e skoczy.
M─Ö┼╝czyzna skacze. Pierwsza blondynka m├│wi:
- Wiesz, ja oszukiwa┼éam. Ogl─ůda┼éam ju┼╝ wiadomo┼Ťci o 19.30 i by┼éam pewna, ┼╝e drugi raz nie skoczy.

Siedz─ů dwie blondynki...

Siedz─ů dwie blondynki w kawiarni i jedna pyta drug─ů:
- Słuchaj, czy Ty lubisz naturę?
- Oczywi┼Ťcie, uwielbiam.
- Za to, co ci zrobiła?

Blondynka podczas rejsu...

Blondynka podczas rejsu każdy dzień pisała SMS-y z swojego telefonu do matki:
Poniedziałek: Poznałam kapitana statku.
Wtorek: Kapitan to bardzo miły człowiek.
Środa: Dzisiaj zaprosił mnie na romantyczny spacer po pokładzie.
Czwartek: Jadłam kolację razem z kapitanem.
Pi─ůtek: Kapitan zagrozi┼é, ┼╝e zatopi statek, je┼Ťli mu si─Ö nie oddam.
Sobota: Ca┼ée szcz─Ö┼Ťcie, ┼╝e uratowa┼éam sze┼Ťciuset pasa┼╝er├│w!´╗┐

- Dlaczego blondynki...

- Dlaczego blondynki nie wolno bić po głowie?
- Bo jej echo z─Öby powybija.

Rok 2239. Facet chce...

Rok 2239. Facet chce sobie przeszczepi─ç m├│zg. Idzie wi─Öc i pyta o ceny. Sprzedawca na to:
- To zale┼╝y
- Od czego?
- Dajmy na to, m├│zg brunetki kosztuje 50 tys. dolar├│w.
- A szatynki?
- 75 tys. dolar├│w
- A blondynki?
- 1 milion dolar├│w
- A dlaczego?
- Bo nieu┼╝ywany