psy
fut
lek
emu
syn
#it
hit

Blondynka podczas rejsu...

Blondynka podczas rejsu ka偶dy dzie艅 pisa艂a SMS-y z swojego telefonu do matki:
Poniedzia艂ek: Pozna艂am kapitana statku.
Wtorek: Kapitan to bardzo mi艂y cz艂owiek.
艢roda: Dzisiaj zaprosi艂 mnie na romantyczny spacer po pok艂adzie.
Czwartek: Jad艂am kolacj臋 razem z kapitanem.
Pi膮tek: Kapitan zagrozi艂, 偶e zatopi statek, je艣li mu si臋 nie oddam.
Sobota: Ca艂e szcz臋艣cie, 偶e uratowa艂am sze艣ciuset pasa偶er贸w!锘

Siedzi sobie blondynka...

Siedzi sobie blondynka ze swoim pieskiem w autobusie i nagle wsiada napalony facet i m贸wi do niej:
- Wiesz, bardzo chcia艂bym by膰 na jego miejscu.
Na to blondynka odpowiada:
- Nie s膮dz臋 w艂a艣nie jedziemy do weterynarza obci膮膰 mu ogonek.

Przychodzi blondynka...

Przychodzi blondynka do sklepu i m贸wi:
-Chcia艂abym z艂o偶y膰 reklamacj臋.
-Dobrze,a co si臋 sta艂o?
-No bo kupi艂am tu wczoraj desk臋 do krojenia no i ona nie kroi.

Przychodzi blondynka...

Przychodzi blondynka do weterynarza, nios膮c z艂ot膮 rybk臋 w akwarium.
- Moja rybka ma epilepsj臋 - m贸wi. Na to weterynarz:
- Jak dla mnie wygl膮da ca艂kiem zdrowo.
- To niech pan poczeka a偶 j膮 z wody wyci膮gn臋.

Dresiarz wyrywa blondynk臋....

Dresiarz wyrywa blondynk臋. Na si艂owni pokazuje jej bicepsy i widz膮c wra偶enie, jakie zrobi艂 dodaje:
-Te mi臋艣nie to 100 kilo dynamitu!
W domu zdejmuje spodnie. Blondynka podziwia mi臋艣nie na jego nogach. Dresiarz komentuje:
-Te mi臋艣nie to 100 kilo dynamitu!
W ko艅cu zdj膮艂 spodnie. Blondynka patrzy przez chwil臋 na jego ptaka i nagle zrywa si臋 do panicznej ucieczki.
-Te, szmula, co si臋 sta艂o?
-Jak to co? Dwie艣cie kilo dynamitu i dwa centymetry lontu!?

Blondynka zosta艂a policjantk膮....

Blondynka zosta艂a policjantk膮.
Pierwsza interwencja.
Zatrzymuje autobus.
Przechodzi, ogl膮da, zaczyna co艣 spisywa膰.
Podchodzi do kierowcy i m贸wi:
- To b臋dzie wynosi艂o 4200 z艂otych.
- Co? - odpowiada kierowca.
- Prosz臋 pana to nie moja wina, 偶e pasa偶er贸w jest 42 a za ka偶d膮 osob臋 bez pas贸w nale偶y si臋 100 z艂.

Co to jest szkielet w...

Co to jest szkielet w szafie?
- Blondynka, kt贸ra bawi艂a si臋 w chowanego.

Zap艂akana blondynka przychodzi...

Zap艂akana blondynka przychodzi do baru.
Kelner pyta si臋 blondynki:
- Prosz臋 pani czego pani p艂acze?
- Bo wszystkie g艂upie kawa艂y s膮 o blondynkach.
- Poka偶臋 pani, 偶e nie.
Kelner zawo艂a艂 do brunetki:
- Brunetka id藕 zobacz czy Ci臋 w domu nie ma.
Brunetka szybkim krokiem wybieg艂a z bary.
Blondynka patrzy si臋 co si臋 dzieje i zaczyna si臋 艣mia膰.
- Ale g艂upia mog艂a zadzwoni膰.

Wiecie czemu blondynka...

Wiecie czemu blondynka nie umie zrobi膰 kostki lodu?
Bo nie ma przepisu.

Blondynka dzwoni na komisariat...

Blondynka dzwoni na komisariat i m贸wi:
- Panie w艂adzo ukradli mi kierownic臋, peda艂 gazu i hamulec.
Min臋艂o par臋 minut...
Blondynka znowu dzwoni i m贸wi:
- Fa艂szywy alarm usiad艂am z ty艂u.