Czemu blondynka czo艂ga...

Czemu blondynka czo艂ga si臋 po pod艂odze w sklepie?

Szuka niskich cen.

Blondynka chce usi膮艣膰...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Przychodzi blondynka...

Przychodzi blondynka do weterynarza z pieskiem.Weterynarz pyta sie blondynki:
-Suka...?
Blondynka na to z obra偶ona mina:
-No wie Pan jak Pan mo偶e tak do kobiet m贸wi膰!

M贸wi jedna blondynka...

M贸wi jedna blondynka do drugiej:
- Patrz jak Ka艣ka zbrzyd艂a, a偶 mi艂o popatrze膰.

Pan po siedemdziesi膮tce...

Pan po siedemdziesi膮tce bierze 艣lub z osiemnastoletni膮 dziewczyn膮. Budzi to zdziwienie i komentarze.
-Przecie偶 za dziesi臋膰 lat ona b臋dzie mia艂a lat 28, a pan co? -pyta 艣wiadek.
-Wtedy si臋 z ni膮 rozwiod臋 i zn贸w si臋 o偶eni臋 z osiemnastolatk膮!

Przychodzi blondynka...

Przychodzi blondynka do klubu i pyta si臋 barmana jakiego drinka mi polecisz?
Barman odpowiada;
-Krwawa Marry
Blondynka:
-O kurcze gdzie?

Blondynka zosta艂a policjantk膮....

Blondynka zosta艂a policjantk膮.
Pierwsza interwencja.
Zatrzymuje autobus.
Przechodzi, ogl膮da, zaczyna co艣 spisywa膰.
Podchodzi do kierowcy i m贸wi:
- To b臋dzie wynosi艂o 4200 z艂otych.
- Co? - odpowiada kierowca.
- Prosz臋 pana to nie moja wina, 偶e pasa偶er贸w jest 42 a za ka偶d膮 osob臋 bez pas贸w nale偶y si臋 100 z艂.

Stoj臋 sobie w banku,...

Stoj臋 sobie w banku, w kolejce do okienka, a do bankomatu podchodzi
blondie z kole偶ank膮. Rozpoczyna si臋 proces wyci膮gni臋cia z niego pieni臋dzy
- o dziwo, wk艂adanie karty i PIN posz艂y bezproblemowo i w momencie,
kiedy bankomat co艣 tam sobie mieli艂 po swojemu, us艂ysza艂em tekst:
- Lubi臋 s艂ucha膰 tego d藕wi臋ku drukuj膮cych si臋 pieni臋dzy.

Dwie blondynki ogl膮daj膮...

Dwie blondynki ogl膮daj膮 skoki narciarskie. Skacze Ma艂ysz, ale niestety kiepsko. Daj膮 powt贸rk臋. Nagle jedna m贸wi:
- Ty, jeszcze raz skacze! Mo偶e teraz skoczy dalej...
A druga:
- G艂upia jeste艣! Przecie偶 widzisz, 偶e wolniej leci...

Blondynka kupi艂a Porsche....

Blondynka kupi艂a Porsche. Ju偶 na pierwszej przeja偶d偶ce zajecha艂a drog臋 wielkiej ci臋偶ar贸wie. Pisk opon... dym spod k贸艂 i naczepa w rowie... Porszak zd膮偶y艂 szcz臋艣liwie wyhamowa膰. Z kabinki Scanii wygramoli艂 si臋 mocno zdenerwowany szofer, wyci膮gn膮艂 z kieszeni kawa艂ek kredy i narysowa艂 k贸艂ko na asfalcie. Nast臋pnie wyci膮gn膮艂 blondynk臋, postawi艂 w tym k贸艂ku i krzyczy:
- St贸j tu pokrako i nie ruszaj si臋 st膮d!
Blondynka stan臋艂a pos艂usznie, a facet zabra艂 si臋 za demolk臋 Porszaka. Wyrwa艂 drzwi, przednie fotele wyrzuci艂 do rowu, ogl膮da si臋 za siebie, blondzia nic, stoi i si臋 u艣miecha. Nast臋pnie spru艂 dok艂adnie tapicerk臋, podziurawi艂 opony, ogl膮da si臋 za siebie, blondzia hihocze.
- Zaraz ci臋 jeszcze bardziej rozbawi臋...
Facet polecia艂 po kanister, obla艂 Porsche i podpali艂. Wraca do blondynki, a ta wci膮偶 stoi, tylko bu藕ka jej si臋 艣mieje.
- No i co w tym takiego 艣miesznego?
- Hihi... a bo jak pan nie patrzy艂, to ja wyskakiwa艂am z tego k贸艂ka.