emu
psy
syn

Blondynka zwierza si臋...

Blondynka zwierza si臋 kole偶ance:
- Wiesz, wydaje mi si臋, 偶e m贸j ch艂opak robi zdj臋cia szpiegowskie.
- Dlaczego tak s膮dzisz?
- Bo wywo艂uje je zawsze po ciemku.

Rozmawiaj膮 dwie blondynki: ...

Rozmawiaj膮 dwie blondynki:
-S艂ysza艂am, 偶e pani m膮偶 z艂ama艂 sobie nog臋, jak to si臋 sta艂o?
-Robi艂am w艂a艣nie obiad i poprosi艂am m臋偶a 偶eby poszed艂 do piwnicy po ziemniaki. Schodz膮c po艣lizn膮艂 si臋 i tak w艂a艣nie to by艂o.
-To straszne, i co pani zrobi艂a w takiej sytuacji?
-makaron...

Posterunek policji:...

Posterunek policji:
- Czy niczego pani nie podejrzewaa, gdy weszliscie z oskar偶onym do
ciemnego parku?
- Alez podejrzewa艂am, lecz nie przysz艂o mi do g艂owy, 偶e mo偶e mi zerwa膰
zegarek i uciec.

Do sklepu mi臋snego wchodzi...

Do sklepu mi臋snego wchodzi blondynka, staje przed lad膮 i wyra藕nie, chc膮c sobie co艣 przypomnie膰, pyta sprzedawc臋:
- Jak si臋 nazywa taki ptak z czerwonym dziobem?
- Bociek - m贸wi sprzedawca.
- No, w艂a艣nie! - wykrzykuje blondynka. P贸艂 kilograma bo膰ku, prosz臋.

Dlaczego blondynka k艂adzie...

Dlaczego blondynka k艂adzie papryczk臋 chili na telewizor ?
呕eby zwi臋kszy膰 ostro艣膰 !

Blondynka dzwoni do warsztatu...

Blondynka dzwoni do warsztatu samochodowego:
- Zauwa偶y艂am, 偶e co艣 mi kapie spod auta - zaczyna m贸wi膰.
- Niech mi Pani powie, jak to wygl膮da - prosi fachowiec.
- Jest takie ciemne i g臋ste...
- To olej - stwierdza mechanik.
- Ok, to olej臋 - odpowiada blondynka i roz艂膮cza si臋.

Blondynka podchodzi do...

Blondynka podchodzi do egzaminu na prawo jazdy. Etap praktyczny. Ma艂e zaj艣cie na drodze i egzaminator j膮 oblewa. Przy okazji pyta:
- Czemu nie hamowa艂a pani przed tym pieszym?!
- Ja nic nie rozumiem, jak chodzi艂am na kurs, to przed pieszymi samoch贸d sam hamowa艂.

Przychodzi Policjant...

Przychodzi Policjant z wizyt膮 do blondynki i pyta si臋:
- Czy u pani by艂 z艂odziej?
- Nie, by艂 tylko taki pan w czarnym ubraniu i wzi膮艂 m贸j telewizor.

Na przyj臋ciu, jeden z...

Na przyj臋ciu, jeden z go艣ci do brunetki:
- Jed藕 do domu i zobacz, czy Ci臋 tam nie ma?
Zdenerwowana brunetka odje偶d偶a. Na to blondynka:
- Ale ona g艂upia, przecie偶 mog艂a zadzwoni膰.

Pewna blondynka nami臋tnie...

Pewna blondynka nami臋tnie kocha艂a kino. Ca艂y ten filmowy 艣wiat kusi艂 tak mocno, 偶e postanowi艂a zosta膰 aktork膮. Nie by艂a zbyt rozgarni臋ta, wi臋c nie wiedzia艂a jak si臋 do tego zabra膰. Kto艣 znajomy poradzi艂:
- Skontaktuj si臋 z Pola艅skim, ten podobno lubi pomaga膰 dziewczynom...
Kt贸rego艣 dnia b臋d膮c w Warszawie blondynka uda艂a si臋 do Polsatu. Zagubiona po艣r贸d wielu ludzi w budynku, nie wiedzia艂a gdzie i艣膰. Korytarzem akurat przechodzi艂 jaki艣 m艂ody facet z wielkim statywem na plecach. Wygl膮da艂 na wa偶nego, wi臋c blondynka zagaduje:
- Przepraszam pana, bardzo zale偶y mi na rozmowie z Romanem Pola艅skim. Czy m贸g艂by mi pan pom贸c?
- Dziewczyno, Pola艅ski mieszka we Francji i za艂atwienie takiej rozmowy to co najmniej 300 z艂otych. Masz tyle?!
Blondynka:
- Nie mam przy sobie 偶adnych pieni臋dzy, ale zrobi艂abym wszystko aby porozmawia膰 z panem Pola艅skim!
- Wszystko...?
- Tak... Wszystko!
Po takim o艣wiadczeniu, facet ka偶e dziewczynie i艣膰 za sob膮. Wchodzi do najbli偶szego pustego pokoju i m贸wi do niej:
- Zamknij drzwi i chod藕 tu.
Zrobi艂a to, co powiedzia艂. A on wtedy:
- Kl臋kaj na kolana i otw贸rz ten suwak.
Otworzy艂a.
- Wyjmij to, co tam jest.
Wyj臋艂a, trzymaj膮c go w obu r臋kach. Wtedy facet powiedzia艂:
- Dobra, zaczynaj.
Dziewczyna zbli偶a usta i cichutko:
- HALO... PAN ROMAN???