emu
kot
psy
syn

B贸g m贸wi do Adama:...

B贸g m贸wi do Adama:
- Adam daj 偶ebro!
- Nie dam!
- No Adam daaaj!!!
- Nie dam!
- No prosz臋 Adam daj!!
- Nie dam, mam jakie艣 z艂e przeczucie.

We wsi mieszka艂 ch艂opak...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Doktor Frankenstein przyby艂...

Doktor Frankenstein przyby艂 ze swoim potworem na kilkudniowe sympozjum naukowe chirurg贸w. Tego samego dnia za艂o偶y艂 si臋 z kolegami, 偶e stworzony przez niego potw贸r potrafi biegle m贸wi膰 po angielsku.
Gdy doktor Frankenstein poprosi艂 potwora, 偶eby powiedzia艂 co艣 po angielsku, ten uparcie milcza艂. Rozgoryczony doktor uregulowa艂 przegrany zak艂ad i opu艣ci艂 koleg贸w 偶egnany salwami 艣miechu. Na ulicy doktor krzyczy do potwora:
- Jak mog艂e艣 mi to zrobi膰? Dlaczego milcza艂e艣, durniu?
- Doktorku, ale艣 ty g艂upi! Pomy艣l tylko ile zarobimy forsy, gdy przyjdziemy tu jutro!

Szpital. Student stara...

Szpital. Student stara si臋 o prace jako chirurg, ale ze doktorzy cwaniaki, postanowili go podda膰 pr贸bie. Do 3 papierowych toreb po wkladali narz膮dy ludzkie. Chirurg musi czasem pogrzebac w ciele nic przy tym nie widz膮c, wiec zdolno艣膰 ta si臋 przydaje. Student podchodzi do pierwszej torby, wk艂ada r臋k臋, maca i m贸wi:
-To b臋dzie serce - po czym wyci膮ga serce z torby.
Podchodzi do drugiego, powtarza czynno艣膰 i m贸wi:
-A to b臋dzie w膮troba - i wyci膮ga w膮trob臋.
Przy trzeciej stoi i duma, lekarze nie wiedza co si臋 dzieje, wiec pytaj膮:
- Co艣 si臋 sta艂o?
- Wiem ze to dziwne, ale wydaje mi si臋 ze to kie艂basa.
- Co Pan wygaduje, to nie mo偶liwe.
- No, ale serio to jest na 100% kie艂basa
- Je艣li pan pewien, to wyci膮gaj.
I student wyci膮ga kie艂bas臋 z torby. Nagle jeden z doktor贸w z przera偶eniem pyta:
- Koledzy, co my艣my wczoraj do w贸dki zagryzali?

Starszy ale dobrze zbudowany...

Starszy ale dobrze zbudowany facet siedzia艂 sobie w przydro偶nym barku i jad艂 obiadek. Do knajpy wesz艂o trzech motocyklist贸w... sk贸ry... d艂ugie pi贸ra... mordy kaprawe... jednym s艂owem Hells Angels... wida膰 by艂o, 偶e szukaj膮 zaczepki... Pierwszy z nich przechodz膮c ko艂o stolika staruszka zgasi艂 cygaro w jego szarlotce... drugi naplu艂 mu do kawy... a trzeci wywali艂 talerz z jego obiadem do g贸ry nogami.
Facet nie zareagowa艂 na zaczepk臋... podszed艂 do barmanki... szybko zap艂aci艂 i r贸wnie szybko ulotni艂 si臋 z baru ....
Harleyowcy rozsiedli si臋 i zam贸wili browary. Po chwili barmanka przynios艂a kufle i postawi艂a na stole... wtedy jeden z nich zagadn膮艂 :
- Hej laska... widzia艂a艣 tego frajera? Zmy艂 si臋 momentalnie... ciota nie facet!
Barmanka na to:
- Noo... kierowca te偶 z niego kiepski...
- Czemu?
- Widzia艂am przed chwil膮 przez okno jak swoim truckiem rozjecha艂 trzy motory..

Najlepszy warszawski kandydat

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Dziewczyna do ch艂opaka:...

Dziewczyna do ch艂opaka:
- Tej nocy b臋dziemy robi膰 to, czego nie wolno!
- Dzieli膰 przez zero?

Do w臋dkarza stoj膮cego...

Do w臋dkarza stoj膮cego nad rzek膮 z w臋dk膮 podchodzi ufoludek i pyta:
- Du偶o pan dzi艣 z艂owi艂 ryb?
- 呕adnej. Zdziwi艂bym si臋, gdyby uda艂o si臋 komu艣 z艂owi膰 tu jak膮艣 ryb臋!
Ufoludek wk艂ada do swojej tr膮bki nosowej palca i wyjmuje koz臋, formuje z niej kulk臋 i prosi faceta o w臋dk臋. Zak艂ada na haczyk kulk臋, zarzuca w臋dk臋 i niemal w tej samej chwili wy艂awia okaza艂ego szczupaka. Facet zabiera ufoludkowi w臋dk臋, wyjmuje ze swego nosa koz臋, formuje z niej kulk臋, zak艂ada j膮 na haczyk i zarzuca w臋dk臋.
Po kwadransie oczekiwania facet dziwi si臋:
- W czym ta jego koza by艂a lepsza od mojej?
- Bo to koza nie z tej Ziemi! - m贸wi szczupak.

Zebra艂 w贸dz india艅ski...

Zebra艂 w贸dz india艅ski 鈥濻iedz膮cy Pies鈥 ca艂e swoje wielkie plemi臋 na narad臋 wojenn膮:
- Czerwonosk贸rzy! Czy jeste艣my wielkim narodem?
- Taaaaaaaak!
- To dlaczego nie mamy w艂asnej rakiety z 艂adunkiem nuklearnym?
- .... Zbudujemy?
- Zbudujemy!
- Huuuuraaaa!
艢cieli wi臋c tomahawkami najwi臋ksz膮 sekwoj臋 w okolicy, wydr膮偶yli j膮 w trudzie i znoju; wed艂ug starej, india艅skiej receptury wyprodukowali proch, napchali go do wydr膮偶onego pnia, zapletli lin臋 z lian i jako lont wyprowadzili na zewn膮trz rakiety.
- A gdzie j膮 wystrzelimy?
- Na Erewa艅!
- A dlaczego na Erewa艅?
- Bo to jedyne miasto, jakie znamy!
Napisali na rakiecie: 鈥濶a Erewa艅鈥, zbili si臋 w gromad臋 i podpalili lont.
Jak nie hukn臋艂o! Prawdziwy Armagedon: dom, sw膮d, wszystkich rozrzuci艂o w promieniu kilkunastu metr贸w....
W贸dz bez nogi, bez r臋ki, podnosi g艂ow臋, otrzepuje si臋 z kurzu i m贸wi:
- Ja pie****臋! Wyobra偶acie sobie, co si臋 dzieje w Erewaniu?