#it
emu
psy
syn

Felek idzie do spowiedzi....

Felek idzie do spowiedzi. Przed ko┼Ťcio┼éem widzi swojego koleg─Ö, kt├│ry biega ko┼éo budynku. Zdziwiony pyta:
-Dlaczego tak biegasz?
-Ksi─ůdz jako pokut─Ö nakaza┼é mi obiec ko┼Ťci├│┼é dziesi─Ö─ç razy. Jeden raz za ka┼╝de przekle┼ästwo, kt├│re wyrwa┼éo mi si─Ö z ust.
-┼╗artujesz! To ja wracam po rower!

Wchodzi facet do Banku,...

Wchodzi facet do Banku, ubrany jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, w d┼éugi czarny p┼éaszcz, czarn─ů we┼énian─ů czapk─Ö typu Leon Zawodowiec i szybkim krokiem podchodzi do okienka kasowego.
Szybkim ruchem wkłada rękę do kieszeni i cicho mówi do kasjerki:
- Wpadka!
- Chchyyybbbaa chchhodzi ppppanu o NAPAD...
- Nie, WPADKA, dobrze wiem co mówię, zapomniałem pistoletu!

Po całonocnym locie ze...

Po ca┼éonocnym locie ze Stan├│w, kobieta z o┼Ťmiorgiem dzieci (wszystkie poni┼╝ej 11 roku ┼╝ycia) wysiad┼éa z samolotu na lotnisku we Frankfurcie - jej celem by┼éa ameryka┼äska baza wojskowa, w kt├│rej s┼éu┼╝y┼é jej m─ů┼╝. Ci─ůgn─ůc ze sob─ů ogromn─ů ilo┼Ť─ç baga┼╝y ca┼éa 9-ka znalaz┼éa si─Ö przed celnikiem. M┼éody celnik spojrza┼é z niedowierzaniem w oczach na "wycieczk─Ö" i spyta┼é:
- Czy te wszystkie dzieci i cały ten bagaż należy do Pani?
- Tak - odpar┼éa kobieta, z g┼éo┼Ťnym westchni─Öciem - to wszystko moje...
Celnik przyst─ůpi┼é zatem do rutynowej kontroli:
- Czy ma pani ze sob─ů jaki┼Ť alkohol, narkotyki lub bro┼ä ?
- Prosz─Ö pana - odpar┼éa spokojnie kobieta - gdybym mia┼éa kt├│r─ůkolwiek z tych rzeczy, ju┼╝ dawno bym jej u┼╝y┼éa.

Wpada szara kom├│rka do...

Wpada szara komórka do głowy mężczyzny, a tam pusto, nikogo. Krzyczy: hop! hop! Halo!! Jest tu kto!? Hop! Hop!Nic. Znowu nawołuje - cisza.
Nagle si─Ö pojawia druga szara kom├│rka i m├│wi: Czego si─Ö, k***a, drzesz??!! Jeste┼Ťmy. Wszystkie. Na dole

Puk, puk!...

Puk, puk!
- Kto tam?
- A w choler─Ö z tak─ů wr├│┼╝k─ů!

Sprzedam r─Ökawice rze┼║nickie....

Sprzedam r─Ökawice rze┼║nickie. Stan dobry - jedna ma 5 palc├│w, druga 3.

Na lekcji religii siostra...

Na lekcji religii siostra pyta:
- Co to jest, ma┼ée, skacze po drzewach i ma rud─ů kit─Ö?
Na to zg┼éasza si─Ö ma┼éy Ja┼Ť:
- Na 99 procent to wiewi├│rka, ale jak siostr─Ö znam to mo┼╝e by─ç te┼╝ Jezus...

Płonie rafineria. Kilka...

P┼éonie rafineria. Kilka jednostek Pa┼ästwowej Stra┼╝y Po┼╝arnej bezradnie patrzy na buchaj─ůce p┼éomienie i eksplozje. W pewnym momencie pojawia si─Ö pojazd Ochotniczej Stra┼╝y Po┼╝arnej. 30 Star mija jednostki PSP taranuj─ůc ogrodzenie. Ochotnicy wypadaj─ů z pojazdu i b┼éyskawicznie gasz─ů po┼╝ar. Wojewoda po przekazaniu gratulacji przechodzi do konkret├│w:
-Panowie, jak mog─Ö si─Ö Wam odwdzi─Öczy─ç za t─ů akcj─Ö?? Jest co┼Ť czego potrzebujecie w jednostce??
- Nooo, w pierwszej kolejno┼Ťci to przyda┼éoby si─Ö zrobi─ç hamulce w Starze...

Dwudziestoletni syn zwierza...

Dwudziestoletni syn zwierza si─Ö ojcu:
- Dzi┼Ť w parku jaki┼Ť m─Ö┼╝czyzna wzi─ů┼é mnie za kobiet─Ö i ostro dostawia┼é si─Ö do mnie.
- I co? - pyta ojciec. Da┼ée┼Ť mu po g─Öbie?
- Nie tato, bałem się, bo był silniejszy ode mnie.
- To trzeba było uciekać.
- Tato! Na wysokich obcasach?

Dwie kole┼╝anki....

Dwie kole┼╝anki.
- Dalej jeste┼Ť z Piotrkiem?
- Piotr zawsze chcia┼é ze mn─ů uprawia─ç seks. A ja nie chcia┼éam. M├│wi┼éam mu, ┼╝e b─Öde uprawia─ç seks tylko po ┼Ťlubie. Wi─Öc jemu si─Ö nudzi┼é ten zwi─ůzek i rozstali┼Ťmy si─Ö. A teraz dzwoni od czasu do czasu i pyta czy jestem ju┼╝ po ┼Ťlubie.