#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

By艂em w kawiarni z moj膮...

By艂em w kawiarni z moj膮 kole偶ank膮 ( 艂adna, normalna dziewczyna) i jej ch艂opakiem ( typowy dres, wymiary 2 na 2 ). Rozmawiamy sobie, mi艂o, sympatycznie. Musia艂em jednak wraca膰, 偶egnam si臋 z kole偶ank膮 i m贸wi臋, 偶e mo偶emy spotka膰 si臋 za tydzie艅, dodaj膮c: "Co na to Tw贸j napi臋ty harmonogram?". Nagle doskoczy艂 do mnie jej ch艂opak i m贸wi: "Kogo nazywasz harmonogramem , ty ch*ju!?!"

Przychodzi pacyfista...

Przychodzi pacyfista na komisj臋 wojskow膮 i oznajmia:
- Ja nie mog臋 do wojska, ja broni nie bior臋 do r臋ki, 偶yj臋 w zgodzie z natur膮, ze zwierzakami...
- Dobra, b臋dziesz wrzuca膰 skunksy do czo艂g贸w przeciwnika.

idzie dziewczyna z ch艂opakiem...

idzie dziewczyna z ch艂opakiem le艣n膮 艣cie偶k膮 i nagle on j膮 prosi o zrobienie mu loda. Pocz膮tkowo dziewczyna nie jest zachwycona pomys艂em swojego partnera ale po d艂u偶szej chwili nam贸wie艅 zgadza si臋 na pro艣b臋 ch艂opaka pod jednym warunkiem, mianowicie mia艂 si臋 jej nie spuszcza膰 do buzi, na co on skwitowa艂 "dobrze". Po czasie, kiedy to ch艂opak dochodzi艂 zapomnia艂 si臋 i pozwoli艂 swojemu nasieniu trafi膰 do buzi dziewczyny, na co ona si臋 wkurzy艂a, wrzeszcza艂a, 偶e mia艂 tego nie robi膰, na co on odpowiedzia艂 "oj tam oj tam"

Dziadek spowiada si臋...

Dziadek spowiada si臋 w ko艣ciele. Ksi膮dz udzieli艂 mu ju偶 rozgrzeszenia i puka w konfesjona艂:
- O, ku*.*a, ale mnie ksi膮dz przestraszy艂!

Z si贸dmych mistrzostw...

Z si贸dmych mistrzostw 艣wiata w posuwaniu na czas witaj膮 pa艅stwa Dariusz Szpakowski i W艂odzimierz Szaranowicz. Dzi艣 jest dzie艅 rozgrywek fina艂owych. Eliminacje wy艂oni艂y naprawd臋 najwy偶szej klasy zawodnik贸w, w szranki, staj膮 Speedy Gonzales, Stru艣 P臋dziwiatr i Szybki Peda艂 Lopez.
Kto twoim zdaniem zostanie tegorocznym mistrzem?
- Trudno powiedzie膰, wszyscy zawodnicy s膮 艣wietnie przygotowani. Trenowali pod okiem najlepszych trener贸w przy opracowanych specjalnie dla nich metodach treningowych.
- No, ale my tu gadu-gadu, a tu ju偶 rozpocz臋艂y si臋 zawody. Zawodnicy maj膮 5 minut na posuni臋cie jak najwi臋kszej ilo艣ci os贸b, pierwszy rozpocz膮艂 Speedy Gonzales.
Narzuci艂 naprawd臋 niez艂e t臋po, mo偶e zabrakn膮膰 mu si艂y na finisz, 10..20..30..40..46!
- 艢wietny wynik, pozostali b臋d膮 musieli si臋 nie藕le napoci膰.
Ale teraz do zawod贸w staje Stru艣 P臋dziwiatr.
- I ruszy艂, 10..20.. on jest fenomenalny! 60..70..77!!
- Chyba nikt nie jest w stanie odebra膰 mu z艂otego medalu!
Ale teraz do zawod贸w staje Szybki Peda艂 Lopez.
- I rozpocz膮艂 20..50..80..eee...100...150..eee!.. 200..pierwszy rz膮d, drugi rz膮d, trzeci rz膮d, W艁ODZIU SPIER...MY!!!

Szef firmy dyktuje sekretarce...

Szef firmy dyktuje sekretarce list do kontrahenta:
- "Jest pan pod艂ym oszustem! Je艣li pan natychmiast nie zap艂aci za wy艂udzone towary, zg艂osz臋 doniesienie do prokuratury."
Sekretarka przerywa:
- Szefie, list przyjdzie akurat na 艣wi臋ta. Czy nie uwa偶a pan, 偶e s艂owa s膮 troch臋 za ostre?
- Ma pani racj臋. Prosz臋 dopisa膰 pod spodem: "Weso艂ych 艢wi膮t".

Jedzie Natasza z lejtnantem...

Jedzie Natasza z lejtnantem w jednym przedziale. Porucznik czyta Prawd臋, Natasza bezskutecznie usi艂uje zwr贸ci膰 na siebie jego uwag臋:
- Tawariszcz lejtnant, jak nazywa si臋 kamie艅 w pa艅skim pier艣cionku?
- Ech, Nataszko... jako艣 mi si臋 dzi艣 nie chce...

M艂ody marynarz pyta bosmana:...

M艂ody marynarz pyta bosmana: co to jest bigamia? - bigamia jest wtedy gdy w jednym porcie czekaj膮 na ciebie dwie 偶ony.

Jaki艣 czas temu w teatrze...

Jaki艣 czas temu w teatrze w Cz臋stochowie grali takie kiepskie sztuki, 偶e aktorzy zmuszeni byli wyst臋powa膰 na scenie w liczbie co najmniej trzech, aby w razie zatargu z publiczno艣ci膮, mie膰 przewag臋 liczebn膮.