#it
emu
hit
psy
syn

CI膭GLE M艁ODY DUCHEM...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Anglia....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Jestem studentem. Wynajmuj臋...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Prosz臋 pani, jak si臋...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Wpada dziadek do baru,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Lublin....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Przychodz膮 2 geje na...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Autentyczna sytuacja...

Autentyczna sytuacja ktora przydazyla sie mojemu kumplowi.
Kolega stoi przy przejsciu dla pieszych i obserwuje sytuacje:
siedzaca w Oplu kobieta czeka na zmiane swoich swiate艂 by moc ruszyc.Za nia stoi radiowoz. Kobieta nieco speszona tym faktem po zmianie swiatel chcac ruszyc zaczela mocno gazowac (prawdopodobnie zapomniala wrzucic bieg).W tym momencie "uprzejmi" policjanci nadali komunikat przez megafon:"Prosze sie nie stresowac,niech Pani spokojnie rusza".
Niestety kobieta nadal nie radzi sobie z ruszeniem.
Policjant znow nadaje komunikat:"Naprawde niech sie Pani nie stresuje tylko rusza".
Kobieta musiala byc juz niezle zestresowana bo zamiast jedynki wrzucila wsteczny i dodala gazu wjezdzajac z impetem w radiowoz.
Policjanci zapomnieli wylaczyc megafon co dalo sie wnioskowac po glosnym:"k***a mowilem Ci ze w Nas przy*ierdoli"...
Smile YAFUD

BILET PROSZ臉!...

BILET PROSZ臉!

1. Dramat by KvCh.
Miejsce: poci膮g Szczecin G艂贸wny - Chojna, 4 przedzia艂, 2 cz艂on, EZT EN57.
Czas: 27.03.2008, ok. 23:10.
Wyst臋puj膮: (J)a, (P)asa偶er - ubranie ubabrane tynkiem, gipsem, farb膮, etc., (W)iaderko farby 10l, Aromat "E jaki艣tam" (pewnie zgodny z naturalnym) - dla mnie co艣 w okolicach 40 %
AKCJA!

J - Dobry wiecz贸r Panu, bilet do kontroli prosz臋.
P - Hrr... Hrrr... Bylyfyzystsyf, hrrr...
J - (Tr膮caj膮c lekkko kasownikiem w kolano) - Halo! Prosz臋 Pana! Bilet Pana prosz臋 - do kontroli...
P - (Otworzy艂 oko) - No... (Zamkn膮艂 oko) - Hrrr... Hrrr...
J - (Nosz ku藕wa! Dok膮d facet jedzie?) - Halo! Dobry wiecz贸r! S艂yszy mnie Pan? Pa艅ski bilet poprosz臋!
P - (Otworzy艂 oboje oczu, omi贸t艂 wzrokiem okolic臋, popatrzy艂 mi chwil臋 prosto w oczy...): - Aaa... Po艂o偶y艂em ci na rusztowaniu. (Zamkn膮艂 oczy.) Hrrr... hrrr... hrrr...
J - (Pochylaj膮c si臋 nad "zw艂okami" - tutaj wkracza aromat o sile jakich艣 40 Wacko - Prosz臋 Pana, dok膮d Pan jedzie? Chcia艂em bilet sprawdzi膰.
P - Co..? Bilet? Aaaa... - Schyla si臋 nad wiaderkiem z farb膮, kt贸re stoi mi臋dzy jego nogami... Otwiera wprawnym ruchem wiaderko, patrzy przez chwil臋. Farba ca艂kiem normalna - bia艂a, nic nie m贸wi.Pan zamkn膮艂 pokrywk臋, popatrzy艂 na mnie krzywo, zamkn膮艂 cudnej barwy (czerwona?) ocz臋ta i j膮艂 zn贸w rz臋zi膰...
J (zmuszony sytuacj膮 potrz膮sam - chwytaj膮c za ramiona - Panem Pasa偶erem) - Dok膮d Pan jedzie?! Halo!
P - (Jakby otrze藕wia艂) - Co si臋...? Aaa... - wyci膮ga z kieszeni - "miesi臋czny". Ja dzi臋kuje, on r贸wnie偶. (...) W Chojnie zn贸w go budz臋 m贸wi膮c, 偶e poci膮g sko艅czy艂 bieg.

Noc min臋艂a szybko (Chojna przyjazd: 0:28/odjazd do stacji Szczecin Gumie艅ce 5:17 - jako艣 si臋 nie wyspa艂em zw艂aszcza 偶e 2. nocka z rz臋du.) Podr贸偶 bez zak艂贸ce艅, tyle 偶e ja coraz bardziej 艣pi膮cy. Na Gumie艅cach pr贸ba hamulca przy zmianie kierunku jazdy - jestem wolny: wracam na G艂贸wny autobusem komunikacji miejskiej. Usadawiam si臋 wygodnie przyciskaj膮c torb臋 - "konduktork臋" do piersi. Oooooodjazd! - sen. (Trasa jakie艣 0,5 h).

1a.
Kto艣 tr膮ca mnie w bark:
- Bilet proszszszsz....
J - (nieprzytomny) otwieram torb臋, wyci膮gam "bloczek" - Dok膮d? - pytam. (...)
Ca艂y autobus kwiczy ze 艣miechu... (Ale... mia艂em miesi臋czny - s艂u偶bowy).

DOBRE WYCHOWANIE...

DOBRE WYCHOWANIE

W sklepie, przed stoiskiem nabia艂owym, stoi do艣膰 d艂uga kolejka.
W kolejce kilka kobiet typu "moher", poka藕nych rozmiar贸w m艂oda kobieta z w贸zkiem, a za ni膮 dw贸ch starszych pan贸w.
Obok w贸zka chodzi dziecko, kt贸re jest zainteresowane wszystkim.
M艂odej mamie usta si臋 nie zamykaj膮...
- Magdziu! Nie ruszaj!
- Magdusiu! M贸wi臋 zostaw!
- Magdziu! Chod藕 tutaj! ...Powiedzia艂am nie ruszaj!
- Magdziu! Bo ci臋 pan zabierze - zobaczysz!
Takie i tym podobne teksty wylewaj膮 si臋 z ust matki bez przerwy. Starsze panie patrz膮 z uwielbieniem na dziewczynk臋 i jej wyczyny.
Po chwili do kolejki doszed艂 brudny menel z brod膮 i nosem jak truskawka, celem zakupu czego艣 na kaca i przygl膮da si臋 tej sytuacji.
- Magdusiu! - po raz chyba setny nawo艂uje matka, zbli偶aj膮c si臋 wreszcie do sprzedawczyni.
- A w d*p臋! To pos艂ucha! - odzywa si臋, typowym dla swojego stanu g艂osem, patrz膮cy nerwowo "truskawkonosy".
- W d*p臋 to pan powinien dostawa膰 za m艂odu! - kwituje jedna z pa艅.
- 呕eby pani szanowna wiedzia艂a, 偶e dostawa艂em! I to nie raz. Dzi臋ki temu wyros艂o si臋 na cz艂owieka. Teraz wystarczy, 偶e kto艣 z flaszk膮 raz zawo艂a, to id臋 natychmiast.