psy
#it
fut
lek
emu
hit
syn

Co to jest lekcja pyta...

Co to jest lekcja pyta si臋 4 letni Jasio ojca?
Ojciec odpowiada:
-Synu lekcja jest to 45 minutowa katorga,z kt贸rej nic nie wyniesiesz!

Pani karze Jasiowi u艂o偶y膰...

Pani karze Jasiowi u艂o偶y膰 zdanie z ,, prawdopodobnie,,.
Po chwili Jasiu m贸wi:
- M贸j tata poszed艂 do kibla z gazet膮. Prawdopodobnie b臋dzie sr*艂 , bo czyta膰 nie umie.

Pani Helu, po co pani...

Pani Helu, po co pani papier listowy w dwu kolorach: niebieskim i r贸偶owym?
- Na r贸偶owym pisuj臋 do Stasia, bo to oznacza mi艂o艣膰. A na niebieskim do Franka, bo to oznacza wierno艣膰.

Zdenerwowany nauczyciel...

Zdenerwowany nauczyciel kaza艂 Jasiowi za kar臋 napisa膰 w domu 100 razy: Nie b臋d臋 wi臋cej m贸wi艂 do nauczyciela po imieniu..
Jasio na drugi dzie艅 przynosi wykonane zadanie, nauczyciel sprawdza i zdziwiony pyta:
- Dlaczego napisa艂e艣 to zdanie nie 100 a 200 razy?
- Bo cie lubi臋, Kaziu!

Trzy przyjaci贸艂ki po...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Przychodzi Jasiu do szko艂y...

Przychodzi Jasiu do szko艂y sp贸藕niony, nauczyciel m贸wi:
- Jasiu dlaczego si臋 sp贸藕ni艂e艣?
- Bo my艂em r臋ce i buzi臋 ale obiecuj臋 prosz臋 pana, 偶e to si臋 wi臋cej nie powt贸rzy.

-I co, bior膮, panie Nowak?...

-I co, bior膮, panie Nowak? - pyta Franek.
- Bior膮, bior膮. Wczoraj teczk臋 mi zabrali, a dzisiaj ju偶 rower...

W pewnej firmie nasta艂...

W pewnej firmie nasta艂 nowy dyrektor. Zwo艂a艂 zebranie
wszystkich pracownik贸w:
- Od teraz nastaj膮 nowe porz膮dki:
Sobota i niedziela s膮 wolne, bo to weekend.
W poniedzia艂ek odpoczywamy po weekendzie.
We wtorek przygotowujemy si臋 psychicznie do pracy.
W 艣rod臋 pracujemy.
W czwartek odpoczywamy po pracy.
W pi膮tek przygotowujemy si臋 do weekendu.
- Czy s膮 jakie艣 pytania?
- D艂ugo b臋dziemy tak zapi*****a膰?

Szkot wsiada z du偶ym...

Szkot wsiada z du偶ym workiem do autobusu. Podchodzi do niego konduktor i m贸wi:
- B臋dzie pan musia艂 zap艂aci膰 r贸wnie偶 za baga偶.
Szkot rozwi膮zuje worek i m贸wi:
- Wychod藕, synku. Tak, czy owak trzeba zap艂aci膰!

W ogrodzie kto艣 notorycznie...

W ogrodzie kto艣 notorycznie wy偶era艂 jab艂ka z drzew. Ogrodnik postanowi艂 zaczai膰 si臋 na z艂odzieja. Gdy w nocy co艣 zacz臋艂o szele艣ci膰 w ga艂臋ziach, ogrodnik podkrad艂 si臋 do jab艂onki i ujrza艂 na niej ciemn膮 posta膰. Niewiele my艣l膮c, z艂apa艂 z艂odzieja za jaja i pyta:
- Gadaj, kto艣 ty?! - Odpowiedzia艂a cisza. 艢ciska wi臋c mocniej:
- Gadaj, p贸kim dobry, kto艣 ty??!!!! - Dalej cisza... 艣cisn膮艂 z ca艂ej si艂y:
- Gadaj draniu, kto艣 ty ?????!!!!!!!!!! Zduszony g艂os wyj膮ka艂:
- ....J贸zek..... nie...mo...wa.... ze wsi........