#it
emu
psy
syn

Co my┼Ťli Ryszard Rembiszewski...

Co my┼Ťli Ryszard Rembiszewski gdy siedzi na sedesie?
- Komora losowania jest pusta, nast─Öpuje zwolnienie blokady...

Inne

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Jestem bardzo zasmucony...

Jestem bardzo zasmucony przypisywaniem polskim producentom mi─Ösa niecnych pobudek. Czy to ich wina, ┼╝e komputery angielskich kontrahent├│w nie obs┼éuguj─ů polskich znak├│w diaktrycznych?

Przecież nasi wyraźnie zaznaczyli, że na sprzedaż jest "WoŁowina z koninĄ" a nie "Wolowina z Konina".

Teraz z dziadkiem kupili┼Ťmy...

Teraz z dziadkiem kupili┼Ťmy ÔÇ×M┼éodego TechnikaÔÇŁ i na podw├│rku pershinga stawiamy. M├│wi─Ö ci, jak pieprzn─Ö, to si─Ö mog─Ö tylko o jedno biurko pomyli─ç. Jak zd─ů┼╝─ů, to co┼Ť o tym napisz─ů.

Je┬şdynym do┬şwodem na...

Je┬şdynym do┬şwodem na to, ┼╝e is┬ştnieje ja┬şka┼Ť po┬şzaziem┬şska in┬şte┬şligen┬şcja, jest to, ┼╝e si─Ö z na┬şmi nie kontaktuj─ů.

Albert Einstein

Rozmawia dwóch muzułmanów...

Rozmawia dwóch muzułmanów przez telefon:
- Mohammed s┼éuchaj ! Polacy to chyba te┼╝ w wi─Ökszo┼Ťci muzu┼émanie!
- Dlaczego tak uwa┼╝asz Adbul?
- No jad─Ö sobie wczoraj autobusem podchodzi do mnie trzech Polak├│w i jeden do mnie m├│wi: Nie patrz si─Ö tak brudasie, bo ci bomb─Ö wypie**ol─Ö!

Na ławce w parku siedzi...

Na ┼éawce w parku siedzi smutny facet, w r─Öku trzyma butelk─Ö. Siedzi i tylko w ni─ů patrzy. Siedzi tak godzin─Ö. Nagle do jego ┼éawki podchodzi dresiarz, rozwala si─Ö obok, zabiera facetowi flaszk─Ö, wypija jednym ┼éykiem zawarto┼Ť─ç i beka pot─Ö┼╝nie.
Smutny dot─ůd m─Ö┼╝czyzna zaczyna p┼éaka─ç.
- Stary, nie becz, żartowałem - mówi zakłopotany dresiarz.
- Chod┼║, tu obok jest monopolowy, kupi─Ö ci now─ů flaszk─Ö.
- Nie o to chodzi - t┼éumaczy m─Ö┼╝czyzna. - Nic mi si─Ö nie udaje. Zaspa┼éem i sp├│┼║ni┼éem si─Ö na bardzo wa┼╝ne spotkanie. Moja firma nie podpisa┼éa kontraktu, wi─Öc szef mnie wywali┼é. Wychodz─ůc z firmy zobaczy┼éem, ┼╝e ukradli mi samoch├│d, wi─Öc wzi─ů┼éem taks├│wk─Ö do domu. Kiedy taks├│wka odjecha┼éa, zorientowa┼éem si─Ö, ┼╝e zostawi┼éem w niej portfel ze wszystkimi dokumentami. A w domu - co? W domu moja ┼╝ona zdradza mnie z najlepszym przyjacielem! Postanowi┼éem wi─Öc pope┼éni─ç samob├│jstwo. Przygotowa┼éem sobie trucizn─Ö... i nagle przychodzi ciul, kt├│ry mi j─ů wypija!!

Janek nie rozumie co...

Janek nie rozumie co znaczy s┼éowo logika, wi─Öc podchodzi do jakiego┼Ť faceta i si─Ö pyta:
- Panie, co to jest logika?
- Już tłumaczę. Ma pan rybki? zapytał
- Mam.
- Aha to znaczy, ┼╝e ma pan dzieci?
-Tak.
- Aha to znaczy, ┼╝e ma pan ┼╝on─Ö?
- Tak.
- To znaczy, ┼╝e nie jest pan gejem?
- No nie jestem
- No widzi pan to w┼éa┼Ťnie jest logika.
Nast─Öpnego dnia do Janka podchodzi jaki┼Ť cz┼éowiek i pyta o to samo:
- Prosz─Ö pana co to jest logika?
- A ma pan rybki?
- Nie
- To jest pan gejem.

Trzech przyjaciół siedzi...

Trzech przyjaci├│┼é siedzi w restauracji w Odessie. Nagle wchodzi kobieta nieziemskiej urody. Zajmuje odleg┼éy stolik i tak przyjaciele mog─ů dyskutowa─ç o d... Maryni:
- Ech, laseczka... Swoj─ů drog─ů - widzieli┼Ťcie jej z┼éot─ů brosz─Ö? Ode mnie dosta┼éa. - m├│wi jeden.
- No, skowyrna. Widzieli┼Ťcie jej naszyjnik? To ode mnie - doda┼é drugi.
Trzeci nic nie mówi, w końcu pierwszy go pyta:
- Co, od ciebie nic nie dostała?
- Ja wam tylko chcia┼éem powiedzie─ç, ┼╝e ona jest w trzecim miesi─ůcu ci─ů┼╝y.