#it
emu
psy
syn

Co robi Japończyk, gdy...

Co robi Japończyk, gdy chce otrzymać podwyżkę?
- Pracuje jeszcze lepiej ni┼╝ do tej pory?
Co robi Polak, gdy chce dosta─ç podwy┼╝k─Ö?
- Strajkuje

- Panie kelner, dlaczego...

- Panie kelner, dlaczego pomidorowa jest w menu po 1, 2 i 3 zł?
- Za złotówkę podajemy talerz, za dwa wlewamy do niego zupę, a za trzy podajemy nawet łyżkę

- Kelner, co macie do...

- Kelner, co macie do jedzenia?
- Polecam piecze┼ä huzarsk─ů!
- Nie jestem ┼╝aden huzar, ┼╝ebym jad┼é piecze┼ä huzarsk─ů! Co jest jeszcze?
- Piecze┼ä barani─ů!
- Świetnie, poproszę!

Hiszpania. Dom publiczny....

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

- Nie jest tajemnic─ů,...

- Nie jest tajemnic─ů, ┼╝e znaj─ůc tylko samo imi─Ö danej osoby, mo┼╝na ju┼╝ wiele o niej powiedzie─ç.
- A m├│g┼éby pan poda─ç jaki┼Ť przyk┼éad, panie profesorze?
- Oczywi┼Ťcie. Za┼é├│┼╝my, ┼╝e mamy ch┼éopca o imieniu January. Wiedz─ůc, ┼╝e w┼éa┼Ťnie to imi─Ö nadano mu na chrzcie, mo┼╝na z do┼Ť─ç du┼╝─ů pewno┼Ťci─ů stwierdzi─ç, ┼╝e urodzi┼é si─Ö on wÔÇŽ
- Styczniu?!
- Nie, w rodzinie kretyn├│w.

Pewnego razu w pi─ůtek...

Pewnego razu w pi─ůtek pod wiecz├│r, do jubilera przyszed┼é starszy, oble┼Ťny dziadek z towarzysz─ůc─ů mu, przecudnej urody, ok. dwudziestoletni─ů, zgrabn─ů panienk─ů. Zacz─Öli ogl─ůda─ç pier┼Ťcionki. Po d┼éu┼╝szej chwili ona wybra┼éa sobie jaki┼Ť pi─Ökny egzemplarz. Dziadek upewni┼é si─Ö, czy ten pier┼Ťcionek na pewno jej si─Ö spodoba┼é i m├│wi jubilerowi, ┼╝e go kupuje.
A jubiler na to:
- Ale ten pier┼Ťcionek kosztuje 100 tys. z┼éotych!
Na co dziadek bez wahania:
- Nie szkodzi; bior─Ö!
A jubiler si─Ö pyta:
- Zap┼éaci pan got├│wk─ů, czy kart─ů?
- No, wie pan - m├│wi dziadek - tak─ů kwot─Ö trudno mie─ç w portfelu, wi─Öc zap┼éac─Ö kart─ů.
Sprzedawca się lekko zafrasował i mówi:
- Prosz─Ö mnie ┼║le nie zrozumie─ç, ale przy takiej kwocie do zap┼éaty musz─Ö sprawdzi─ç, czy pa┼äska karta ma pokrycie na koncie, a w pi─ůtek o tej godzinie banki s─ů pozamykane. Do poniedzia┼éku nie b─Öd─Ö m├│g┼é zweryfikowa─ç pa┼äskiej karty, wi─Öc co pan proponuje?
Na co dziadek ze zrozumieniem:
- Prosz─Ö pana! Nam naprawd─Ö zale┼╝y na tym pier┼Ťcionku, wi─Öc aby nikt go nie kupi┼é prosz─Ö go zdj─ů─ç z wystawy i schowa─ç do sejfu wraz z moj─ů kart─ů
kredytow─ů. W poniedzia┼éek rano sprawdzi pan w banku jej pokrycie i zadzwoni do mnie pod numer, kt├│ry panu zostawi─Ö, a ja wtedy si─Ö ponownie u pana zjawi─Ö.
No to jubiler się ucieszył i zrobił tak, jak zaproponował klient.
W poniedzia┼éek rano po przyj┼Ťciu do pracy zadzwoni┼é do banku, poda┼é numer karty, a tam mu m├│wi─ů:
- Panie! Ta karta nie ma pokrycia od 3 lat!!!
Sprzedawca zbladł i dzwoni do dziadka:
- Prosz─Ö pana! Co to ma znaczy─ç! W banku powiedzieli, ┼╝e pa┼äska karta nie ma pokrycia od 3 lat! Jak pan to wyja┼Ťni?
A dziadek na to z u┼Ťmiechem:
- Prosz─Ö pana, ja doskonale wiem, ┼╝e moja karta od 3 lat nie ma pokrycia na koncie.
Ale czy pan wie, JAKI MIAŁEM WEEKEND?