#it
emu
psy
syn

Pozna艂em babk臋 na fejsbuku....

Pozna艂em babk臋 na fejsbuku. 25 lat, cycata, wysoka brunetka.
Spotkali艣my si臋 w kawiarni. Siwa, przygarbiona, na oko sze艣膰dziesi膮tka.
Wiem, 偶e si臋 sp贸藕ni艂em na spotkanie. Ale 偶eby o 40 lat?

Do handluj膮cego na bazarze...

Do handluj膮cego na bazarze kasetami i p艂ytami "grajka" podchodzi dw贸ch kontroler贸w po cywilu.
Stoj膮 chwil臋 ogl膮daj膮 towar i jeden pyta:
- Ma pan w sprzeda偶y jakie艣 pirackie nagrania?
Sprzedaj膮cy chwil臋 my艣li i odpowiada:
- Pirackich nie mam... Ale 偶eglarskie jakie艣 s膮 i kilka marynarskich!

Inne

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

WIEJSKI AGRESOR...

Ruszyl na kamer臋. niczym Pudzian na Najmana...

Indianie zapytali szamana,...

Indianie zapytali szamana, jaka b臋dzie w tym roku zima. Szaman wykona艂 odpowiednie obrz臋dy i wysz艂o mu, 偶e b臋dzie mr贸z.
Indianie nazbierali wi臋c chrustu, ale zima by艂a wyj膮tkowo lekka. Gdy w nast臋pnym roku szamana zapytano jaka b臋dzie zima, poszed艂 do
najbli偶szej stacji meteorologicznej. Tam powiedziano mu, 偶e b臋dzie sroga i d艂uga. Kaza艂 wi臋c zdoby膰 jeszcze wi臋cej chrustu, ale zima znowu by艂a 艂agodna. Szaman zupe艂nie realnie stan膮艂 przed utrat膮 autorytetu w plemieniu, wi臋c w nast臋pnym roku znowu poszed艂 do stacji meteo, ale gdy ponownie powiedziano mu, 偶e zima b臋dzie ostra, zapyta艂
meteorolog贸w, sk膮d maj膮 t臋 informacj臋. Odpowiedzieli:
- "To pewne, Indianie ju偶 trzeci rok z rz臋du zbieraj膮 chrust".

Babcia jedzie autobusem...

Babcia jedzie autobusem i pyta siedz膮cego obok studenta:
- Czy ten autobus jedzie do Paw艂owic?
- Tak, prosz臋 pani
- Ale czy na pewno jedzie do Paw艂owic?
- Tak, oczywi艣cie, 偶e jedzie.
- Ale czy jest pan pewien, 偶e jedzie do Paw艂owic?
- Tak, jestem pewien!!
- Ale czy na pewno w艂a艣nie do Paw艂owic?
- Nie, do Las Vegas!
- Ale przez Paw艂owice?

W czasie mszy proboszcz...

W czasie mszy proboszcz zbiera na ofiare. Widzi, ze kobieta ma odlozona duza sume pieniedzy w ksiazeczce, podchodzi do niej, a ona nic nie wrzuca.
- Jak to moje dziecko, nie wesprzesz kosciola?
- Ale, prosze ksi臋dza, ja mam odlozone na fryzjera...
- Matka Boska nie chodzila do fryzjera!
- Pan Jezus tez nie jezdzil mercedesem.

Z zeszyt贸w szkolnych uwag:...

Z zeszyt贸w szkolnych uwag:

-Weronika nie s艂ucha polece艅 nauczyciela i m贸wi, 偶e jej to zwisa. Prosz臋 przekaza膰 c贸rce, i偶 nie mo偶e jej nic zwisa膰.

- Wojtek samodzielnie chodzi po klasie.

- Zbyszek sprawdza j臋zykiem kole偶ance, czy ma wszystkie migda艂ki.

- Wycina genitalia m臋skie i 偶e艅skie z papieru i bawi si臋 nimi na kolanach kolegi.

- Ucze艅 Tomasz pomalowa艂 koleg臋 Radka flamastrem po g艂owie. Jednocze艣nie informuj臋, i偶 Radkowi wpisuj臋 uwag臋 o tre艣ci: "Ucze艅 Radek cieszy si臋 z tego, 偶e zosta艂 pomalowany flamastrem przez koleg臋 Tomka.".

- Na zapytanie o pow贸d braku spodenek na lekcji w-fu ucze艅 stwierdzi艂 cytuj臋: "Nie mam, bo babcia jeszcze na drutach robi.

- Agnieszka kopn臋艂a koleg臋 w krocze tak mocno, 偶e kolega ju偶 drug膮 godzin臋 chodzi z genitaliami w r臋kach, tzn. trzyma je w r臋ku przez odzie偶 wierzchni膮 w postaci spodni m臋skich czarnych.

- Radek na moje uwagi odpowiedzia艂: "Spoko, luzik".

- Matylda upomniana by si臋 nie denerwowa艂a, bo z艂o艣膰 pi臋kno艣ci szkodzi, odpowiedzia艂a: "To pani z pewno艣ci膮 nie zaszkodzi".

- Rysuje trumny na marginesach twierdz膮c, 偶e zak艂ada przyszkolny zak艂ad pogrzebowy, a ja mog臋 by膰 pierwszym klientem.

- Marcin narysowa艂 w zeszycie cz艂onek m臋ski i wmawia nauczycielce, 偶e to 艢wi臋ty Miko艂aj.

- W czasie zwiedzania Wawelu biega艂 po salach i krzycza艂: "Bi膰 bolszewik贸w".

- C贸rka bezcze艣ci eksponaty w pracowni biologicznej wk艂adaj膮c cietrzewiowi w dzi贸b papierosa.

- Odm贸wi艂 odpowiedzi na lekcji polskiego, twierdz膮c, 偶e postmodernizm gwa艂ci jego poczucie estetyki.

- Wys艂any z g膮bk膮 wr贸ci艂 z wiadrem i szmat膮.

- Ucze艅 na lekcji krzyczy: "Nie ma seksu bez pumeksu!".

- Podtapia艂 koleg臋 na basenie twierdz膮c, 偶e tamten ma skrzela i sobie poradzi.

- 殴le zachowuje si臋 na lekcji. Po poleceniu nauczyciela, 偶e potrzebna b臋dzie wizyta rodzic贸w, m贸wi, 偶e rodzice nie 偶yj膮, a opiekunowie prawni jeszcze nie zostali ustaleni.

- Po kichni臋ciu nauczycielki Mateusz krzykn膮艂: "呕eby ci ryja nie urwa艂o".

- Waldemar zapisywa艂 na marginesach moje przej臋zyczenia j臋zykowe. Zabra艂em mu zeszyt, gdzie znalaz艂em wspomniane 艣cierwo skierowane przeciw nauczycielskiemu honorowi. Przegl膮daj膮c zeszyt czu艂em si臋, jakbym przegl膮da艂 swoj膮 teczk臋 z IPN-u.

- Justyna C. podrzuca 艂awk臋 pod sufit, a kiedy ta z wielkim impetem uderzy艂a o ziemi臋, krzyczy: "O k***a, ale je*艂o.