#it
emu
fut
hit
psy
syn

CZY STUDIA S膭 JAK KOBIETA?...

CZY STUDIA S膭 JAK KOBIETA?

Ostatnia sesja w 偶yciu. Stoj臋 ja pod aul膮, gdzie bractwo elektryczne zdaje egzamin poprawkowy (poprawka poprawki, poprawki kombajnu). Egzamin ten zdawa艂 mi臋dzy innymi kolega, kt贸ry jest odzwierciedleniem powiedzenia, 偶e "studia s膮 jak kobieta, nie trzeba zaliczy膰 za pierwszym razem" i pobiera edukacj臋 ju偶 贸smy rok.
Nagle drzwi si臋 z hukiem otwieraj膮 i wybiega 贸w kolega, ca艂y czerwony, z okrzykiem:
- Yes! Yes! Yes! (czyt. kuffa, kuffa, kuffa, zda艂em!)
Podchodz臋, przywita艂em si臋 kulturnie i zagaduj臋:
- Gratuluj臋, to powiedz, jakie to uczucie sko艅czy膰 wreszcie studia po o艣miu latach?
- Kuffa, proste jak podstaw贸wka...

Pr贸bowa艂em nauczy膰 moj膮...

Pr贸bowa艂em nauczy膰 moj膮 dziewczyn臋 jak gra膰 w sudoku. Po dw贸ch godzinach z p艂aczem w oczach powiedzia艂a, 偶e wymy艣lam gry 偶eby wysz艂a na g艂upi膮 po czym zerwa艂a ze mn膮. YAFUD

Moja 偶ona, b臋d膮c niezadowolon膮...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

M贸j m膮偶 zgodzi艂 si臋 pom贸c...

M贸j m膮偶 zgodzi艂 si臋 pom贸c swojemu koledze w przeprowadzce sklepu z jednego miasta do drugiego i mia艂o to zaj膮膰 ca艂y dzie艅 bo miasta s膮 od siebie oddalone o 艂adnych kilkadziesi膮t km. Kilka godzin p贸藕niej do moich drzwi zapuka艂a policja kt贸ra poinformowa艂a mnie i偶 m贸j m膮偶 mia艂 wypadek samochodowy i 偶e nie 偶yje a kierowca w stanie krytycznym zosta艂 zabrany do szpitala. Prze偶y艂am olbrzymi szok po艂膮czony z nieopisanym 偶alem i b贸lem. Zosta艂am potem zabrana na indentyfikacj臋 zw艂ok gdzie okaza艂o si臋, 偶e to nie jest wcale m贸j m膮偶. Okaza艂o si臋, 偶e podczas zamieszania z przeprowadzk膮 m膮偶 zostawi艂 dokumenty i tel w samochodzie. Jaki艣 z艂odziejaszek po艂akomi艂 si臋 na to. Nie skorzysta艂 na tym za du偶o, stary jeszcze telefon i dokumenty gdzie艣 wyrzuci艂, zabra艂 jedynie kart臋 kredytow膮 na podstawie kt贸rej s膮dzili i偶 to m贸j m膮偶. YAFUD

Na 艂awce w londy艅skim...

Na 艂awce w londy艅skim parku siedzi dystyngowana, dobrze ubrana i zadbana kobieta, czytaj膮c z zainteresowaniem jak膮艣 ksi膮偶k臋. W pewnym momencie dosiada si臋 brudny, zapuszczony kloszard i z zat艂uszczonej gazety zaczyna wyci膮ga膰 nadgryzion膮 kanapk臋.
- Mo偶e si臋 pani pocz臋stuje? - pyta
- Nie, dzi臋kuj臋 - odpowiada zniesmaczona kobieta
Po skonsumowaniu kanapki, kloszard grzebie w pobliskim 艣mietniku i wyci膮ga z niego batonik czekoladowy, lekko ju偶 zazielenia艂y.
- A mo偶e co艣 s艂odkiego? - pyta
- Nie, dzi臋kuj臋! - ostrym g艂osem odpowiada kobieta
- Mniemam, i偶 na laseczk臋 te偶 nie mog臋 liczy膰 - zagaduje kloszard

POMOCNY...

POMOCNY
Przypomnia艂a mi si臋 historyjka, kt贸r膮 kiedy艣 uraczy艂a nas nasza chemiczka.
Kt贸rej艣 pi臋knej i mro藕nej zimy, owa chemiczka chcia艂a odpali膰 sw贸j szybki i niezawodny samoch贸d (czyt. fiat 126p). Jednak przy tak niskich temperaturach by艂o to prawie niewykonalne. Jednak nie na darmo jest si臋 chemiczk膮! Ju偶 jej sprawdzonym sposobem by艂o wlewanie do owej machiny denaturatu (nie pytajcie dok艂adnie gdzie wlewa艂a, bo nie mam poj臋cia, zapomnia艂o mi si臋). Wi臋c jak pomy艣la艂a, tak zrobi艂a. Uda艂a si臋 do pobliskiego monopolowego i stan臋艂a grzecznie w kolejk臋 by naby膰 "magiczne paliwo rakietowe". Doda膰 nale偶y, jako 偶e 艣rodek zimy to i ludzie choruj膮 i nasz膮 chemiczk臋 z艂apa艂o straszne zapalenie gard艂a, kt贸re by艂o s艂ycha膰 przy ka偶dym wypowiadanym s艂owie czyli - niesamowita chrypa. Gdy nadesz艂a jej kolej, by艂o s艂ycha膰 tak膮 oto rozmow臋:
Ekspedientka - Co poda膰?
Chemiczka (zachrypni臋tym g艂osem):
- Denaturat poprosz臋.
I tu w艂膮cza si臋 do rozmowy menelik, kt贸ry sta艂 z ty艂u w kolejce:
- Pani, kup pani wino. Lepsze... I wypi膰 pomog臋...

JAK ZEPSU膯 BRATU 艢LUB...

JAK ZEPSU膯 BRATU 艢LUB

Tu偶 przed z艂o偶eniem przez M艂odych przysi臋gi ma艂偶e艅skiej, ksi臋偶ulo zacz膮艂 przedmow臋:
- Zatem witam stoj膮c膮 tu przed nami par臋, o ile mog臋 jeszcze tak powiedzie膰, M艁ODYCH ludzi...
W tym momencie nie wytrzyma艂em (brat m艂odszy ode mnie o cztery lata...) i "po cichu" wycedzi艂em przez z臋by:
- Nawet mnie nie wkurzaj...Z chichot贸w doko艂a mnie wywnioskowa艂em, 偶e to jednak nie by艂o po cichu, a dziki wzrok ksi臋偶ula skierowany w moj膮 stron臋 utwierdzi艂 mnie w tym...

Dzi艣 zadzwoni艂 do mnie...

Dzi艣 zadzwoni艂 do mnie mi艂y pan policjant prosz膮c abym odebra艂a swojego syna z posterunku. Syn ma 15 lat, pijany onanizowa艂 si臋 przy pomniku Cypriana Kamila Norwida. YAFUD

PERFEKCYJNE WYKONANIE...

PERFEKCYJNE WYKONANIE

To by艂 jeden z tych nudnych poniedzia艂k贸w, kt贸re nachodz膮 z regu艂y po niedzielach. Nie spodziewa艂em si臋 niczego, co mog艂oby poprawi膰 m贸j humor, bezwzgl臋dnie zepsuty przez budzik elektroniczny marki Thompson. Na budzik by艂em obra偶ony 艣miertelnie, gdy偶 z uporem bezrozumnej i bezdusznej maszyny, kaza艂 mi wstawa膰 do roboty.
Przy kawie sprawdzi艂em tylko jeszcze list臋 stu najbogatszych ludzi na 艣wiecie...
Nie by艂o mnie... Dopi艂em kaw臋, westchn膮艂em ci臋偶ko, ogarn膮艂em si臋 troch臋, po czym wsiad艂em do samochodu z zamiarem udania si臋 do tyrki.
Sta艂em w艂a艣nie, oczekuj膮c na luk臋 偶eby w艂膮czy膰 si臋 do ruchu, zg艂o艣ni艂em radio, gdy to zobaczy艂em...
Po przeciwleg艂ym pasie ruchu, porusza艂 si臋 osobnik w garniturze i s膮dz膮c po jego kocich ruchach, w stanie lekko-p贸艂-艣miesznym, z r臋k膮 ostrzegawczo wyci膮gni臋t膮 przed siebie ala "M艂ode Wilki", zmuszaj膮c nadje偶d偶aj膮ce samochody do omini臋cia go szerokim 艂ukiem.
Kilka w艂a艣nie go omin臋艂o, gdy z przeciwka nadjecha艂 nie pierwszej 艣wie偶o艣ci Kamaz...
Kierowca zatrzyma艂 si臋 przed go艣ciem, wyszed艂 z kabiny, strzeli艂 mu niez艂膮 pecyn臋 w 艂eb, a偶 tamten wywali艂 si臋 na trawnik, na poboczu. Niby nic 艣miesznego... Z os艂upienia wyrwa艂y mnie s艂owa piosenki lec膮cej w radiu:
鈥...TRZEBA WIEDZIE膯 KIEDY ZE SCENY ZEJ艢膯... NIEPOKONANYM...鈥
- 艢wi臋ta racja - pomy艣la艂em i w ko艅cu ruszy艂em...

MO呕E 艁Y呕K膭 DO BUT脫W?...

MO呕E 艁Y呕K膭 DO BUT脫W?

Jestem w biedronce, stoj臋 przy kasie, na ta艣mie pierdo艂y pierwszej potrzeby w tym jajka. Pani nabija, jedzie po kolei, dosz艂a do jajek. Przesuwa i przesuwa po czytniku, a ta bestia nic. Stara si臋 dziewczyna - a tu ze strony jajek echo... Zdenerwowana wrzeszczy do jakie艣 kole偶anki:
- Jaaaaaaaadzia, jajka mi nie wchodz膮!
Ja w jokera, a facet za mn膮;
- Wie pani, jajka zazwyczaj nie wchodz膮...