- Delfiny s膮 jednak najm膮drzej...

- Delfiny s膮 jednak najm膮drzejszymi ssakami.
- Po czemu wnosisz, Edmund?
- A znasz jakiego艣 delfina, co wzi膮艂 kredyt hipoteczny?

Pewna mama posz艂a ze...

Pewna mama posz艂a ze swoj膮 c贸rk膮 do lekarza na tzw. 鈥檅ilans trzylatka鈥.
Pierwsze badanie polega艂o na zwa偶eniu dziecka, jednak dziewczynka z jakiego艣 powodu nie chcia艂a wej艣膰 na wag臋. Mama chc膮c przekona膰 c贸rk臋 do wej艣cia na wag臋 powiedzia艂a:
- Czemu si臋 boisz, przecie偶 mamy w domu wag臋 i widzia艂a艣 jak mamusia si臋 wa偶y, zr贸b tak jak mamusia.
Dziewczynka nagle odwa偶nie wesz艂a na wag臋, spojrza艂a w d贸艂 i powiedzia艂a:
- O cholera!

Siedz膮 dwa Yeti przy...

Siedz膮 dwa Yeti przy jaskini, pod艣piewuj膮 sobie. Nagle starszy z nich milknie.
- Wku*wiaj膮 mnie ju偶 te stare 艣piewki - m贸wi. - Znudzi艂y mi si臋. Id藕 no na d贸艂, do miasta, wybadaj czego si臋 teraz s艂ucha.
M艂odszy schodzi z g贸r. Wchodzi do muzycznego.
- Co tam macie nowego, panie ludziu? - pyta hucz膮cym basem.
Sprzedawcy a偶 p艂yty wypad艂y z r膮k na pod艂og臋. Zblad艂, g臋b臋 rozdziawi艂, oczy wyba艂uszy艂 i wycelowa艂 paluchem w stwora:
- Ye... Ye... Ye... - j膮ka艂 dr偶膮cym g艂osem. Prze艂kn膮艂 艣lin臋. - Ye... Ye...
Yeti machn膮艂 zrezygnowany 艂ap膮, odwr贸ci艂 si臋 i wyszed艂. Wr贸ci艂 w g贸ry.
- No i? - pyta starszy.
- Wci膮偶 Beatlesi...

Dwie stare panny siedz膮...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Dziadku a Tobie kiedy...

- Dziadku a Tobie kiedy si臋 lepiej 偶y艂o? Teraz czy za Gomu艂ki?
- Jasne, 偶e za Gomu艂ki!
- A dlaczego ?
- Dziewczyny m艂odsze by艂y...

Wynaleziono maszyn臋,...

Wynaleziono maszyn臋, kt贸ra podczas porodu przenosi cz臋艣膰 b贸lu z kobiety na m臋偶czyzn臋. Pierwsze testy odby艂y si臋 w szpitalu gminnym w Pcimiu Dolnym.
Dziecko zaczyna si臋 rodzi膰, kobieta drze si臋 na ca艂y szpital. Lekarz ustawia maszyn臋 na 10%, 偶ona troch臋 si臋 uspokaja, a m膮偶 nadal w og贸le nie czuje b贸lu. No to mo偶e 20%. 呕on臋 boli jeszcze mniej, a m臋偶a nadal wcale. Sytuacja powtarza si臋 przy 30, 40, 50%...
W ko艅cu lekarz ustawia 100%, 偶ona ca艂kowicie uspokojona, m膮偶 nadal bez reakcji.
Wszyscy zadowoleni, 偶e pierwsze testy wypad艂y nadspodziewanie dobrze, 偶ona zostaje jeszcze w szpitalu, a m膮偶 wraca do domu, patrzy, a przy bramie listonosz zwija si臋 z b贸lu.

Polak je sobie spokojnie...

Polak je sobie spokojnie 艣niadanie. Przysiada si臋 do niego 偶uj膮cy gum臋 Amerykanin.
- To wy w Polsce jecie ca艂y chleb? - pyta Amerykanin.
- No tak.
- Bo my w USA jemy tylko 艣rodek. Skorki odkrajamy, zbieramy do
specjalnych pojemnik贸w, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na
croissanty i sprzedajemy do Polski - stwierdza pogardliwie Amerykanin, 偶uj膮c swoja gum臋. Polak nic.
- A marmolad臋 jecie? - pyta dalej Amerykanin.
- No, tak.
- Bo my w USA jemy tylko swie偶e owoce. Sk贸rki, pestki i tak dalej
zbieramy do specjalnych pojemnik贸w, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na d偶em i sprzedajemy do Polski - m贸wi i dalej 偶uje gum臋.
- A seks w USA uprawiacie? - pyta Polak.
- No oczywi艣cie.
- A z prezerwatywami co robicie?
- Wyrzucamy.
- Bo my w Polsce to swoje zbieramy do specjalnych pojemnik贸w, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na gum臋 do 偶ucia i sprzedajemy do USA.

Pan prezydent w otoczeniu...

Pan prezydent w otoczeniu swoich najbardziej zaufanych ludzi, polecia艂 z robocz膮 wizyt膮 do Konga.
Podczas spotkania z czo艂owymi przemys艂owcami, wstaje jeden "wyj膮tkowo mocno opalony" i m贸wi:
- Jestem zainteresowany wsp贸艂prac膮 przemys艂ow膮 z pana krajem.
Po przet艂umaczeniu przez przyboczn膮 t艂umaczk臋, pan prezydent pyta:
- Kt贸ra ga艂膮藕 pana interesuje?