Dzwonię do centrum fitness i pytam: - Jak wysoki powinien być mężczyzna ważący sto dziesięć kilo? Pani mi mówi: - Około dwóch metrów. Mówię do żony: - Widzisz, głupia? Mówiłem ci, niski jestem, nie gruby...
Jaki masz telefon? - Siemens C-35. - Człowieku. Pora zmienić. Takie już podobno można znaleźć w bursztynach!