emu
psy
syn

- Dlaczego blondynki...

- Dlaczego blondynki nie wolno bić po głowie?
- Bo jej echo z─Öby powybija.

- Gdzie blondynka ma...

- Gdzie blondynka ma w─ůtrob─Ö?
- Do końca i na lewo!

Przychodzi blondynka...

Przychodzi blondynka do sklepu AGD i pyta sprzedawc─Ö:
-Prosz─Ö pana, po ile ten telewizor?
- Blondynkom nie sprzedajemy.
Zdenerwowana blondynka wychodzi ze sklepu. Nast─Öpnego dnia przychodzi do
sklepu i pyta ponownie:
- Prosz─Ö pana, po ile ten telewizor?
- Blondynkom nie sprzedajemy.
Blondynka wkurzona na maxa wychodzi ze sklepu AGD.
Nast─Öpnego dnia przychodzi przebrana za brunetk─Ö i pyta:
- Prosz─Ö pana, po ile ten telewizor?
- Blondynkom nie sprzedajemy.
Blondynka zdziwiona pyta:
- Sk─ůd pan wiedzia┼é ┼╝e jestem blondynk─ů?
A facet na to:
- Bo to mikrofal├│wka!

Egzamin na prawo jazdy....

Egzamin na prawo jazdy. Instruktor i trzy blondynki:
- Jakiego koloru jest biały polonez?
- Mo┼╝e czarny?
- Niestety nie, mo┼╝e pani numer dwa.
- Mo┼╝e czerwony?
- Niestety nie, mo┼╝e pani numer trzy.
- Może... biały?
- Bardzo dobrze, pytanie numer dwa: ile drzwi ma czterodrzwiowy polonez?
- Mo┼╝e trzy?
- Niestety nie, mo┼╝e pani numer dwa.
- Mo┼╝e dwa?
- Niestety nie, może pani numer trzy, pani tak ostatnio ładnie odpowiedziała.
- Może... biały?

2 blondynki....

2 blondynki.
-Widzisz ten las?
-Nie drzewa mi zas┼éaniaj─ů.

Dwie blondynki s─ů na...

Dwie blondynki s─ů na stacj,i z kt├│rej ma odjecha─ç poci─ůg.
Jedna z nich podchodzi do konduktora i pyta:
- Prosz─Ö pana a tym poci─ůgiem dojad─Ö do Warszawy?
- Nie, nie dojedzie pani
Po chwili pyta druga:
- A ja dojad─Ö?

Blondynka kupiła sobie...

Blondynka kupiła sobie nowy samochód. Wsiada i mówi:
- Chyba s─ů ┼║le ustawione lusterka, bo nie widz─Ö siebie, tylko jakie┼Ť samochody.

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje blondynk─Ö prowadz─ůc─ů samoch├│d pod pr─ůd jednokierunkowej ulicy.
- Czy pani wie, ┼╝e t─ů ulic─ů mo┼╝na je┼║dzi─ç tylko w jednym kierunku?
- Czemu si─Ö pan czepia, czy ja jad─Ö w dw├│ch!?

Przychodzi komornik do...

Przychodzi komornik do domu blondynki.
*Puk-Puk*
Blondynka na to:
- Nikogo nie ma w domu!

Blondynka przychodzi...

Blondynka przychodzi do sklepu i m├│wi
- prosz─Ö te lod├│wk─Ö, a na to sprzedawca m├│wi ÔÇô Blondynk─ů nie sprzedajemy.
Przychodzi nast─Öpnego dnia w peruce brunetki i m├│wi ÔÇô prosz─Ö lod├│wk─Ö, a na to sprzedawca ÔÇô Blondynk─ů nie sprzedajemy.
Przychodzi nazajutrz w peruce czarnej
i m├│wi ÔÇô prosz─Ö te lod├│wk─Ö, a na to sprzedawca m├│wi ÔÇô Blondynk─ů nie sprzedajemy. Blondynka zdenerwowa┼éa si─Ö i by┼éa zaciekawiona sk─ůd wiedzia┼é ┼╝e jestem blondynk─ů, a na to sprzedawcy ze to nie lod├│wka tylko mikrofal├│wka.