emu
psy
syn

Do baru wchodzi klient...

Do baru wchodzi klient z 偶贸艂wiem pod pach膮. Zwierz膮tko jest w op艂akanym
stanie: pop臋kana skorupa sklejona ta艣m膮, jedna z n贸偶ek owini臋ta banda偶em,
opuszczona smutno g艂贸wka. Barman patrzy na zwierz臋 z lito艣ci膮:
- Co mu jest?
- Wszystko w porz膮dku. Wygl膮da mo偶e nie najlepiej, ale jest w 艣wietnej
formie. Czy pan wie, 偶e on jest szybszy od psa?
Barman patrzy na w艂a艣ciciela 偶贸艂wia ze zdziwieniem.
- To niemo偶liwe!
- No, to mo偶emy si臋 za艂o偶y膰. Zanim pa艅ski pies ruszy sw贸j t艂usty ty艂ek,
m贸j 偶贸艂w b臋dzie ju偶 przy drzwiach. Barman ustawia psa, odliczanie, rusza.
W tym momencie m臋偶czyzna chwyta swojego 偶贸艂wia, bierze pot臋偶ny zamach i
rzuca nim w stron臋 drzwi. Pies jest w po艂owie drogi, kiedy jego konkurent
z hukiem l膮duje na framudze.
- A nie m贸wi艂em, 偶e b臋dzie pierwszy?

Z pami臋tnika Gestapowca....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Siedzia艂 sobie facet...

Siedzia艂 sobie facet w domu wieczorem zm臋czony po pracy, a tu nagle kto艣 zapuka艂 do jego drzwi.
Facet otworzy艂 i zobaczy艂 je偶a.
- Czego chcia艂e艣? - zapyta艂 facet
- Klej masz?
- Nie mam.
Je偶 odwr贸ci艂 si臋 i odszed艂 bez. Zdziwiony facet zamkn膮艂 drzwi i wr贸ci艂 do swoich zaj臋膰.
Po chwili znowu kto艣 zapuka艂. Facet otworzy艂, a tam znowu je偶.
- Czego znowu chcesz? - spyta艂 poirytowany facet.
Na to je偶 spokojnie:
- Klej przynios艂em.

Kura do go艂臋bia:...

Kura do go艂臋bia:
- Co robisz?
- G贸wno... A Ty co?
- Jajco!

Roznosi rano mleczarz...

Roznosi rano mleczarz mleko. Patrzy nie ma butelki wi臋c dzwoni do drzwi. Wychodzi totalnie nieprzytomny, zaspany facet i podaje butelk臋 mleczarzowi. Ten zamiast ja odebra膰 zaczyna si臋 艣mia膰.
- No co jest? - pyta ten zaspany.
- A nic, tylko pierwszy raz widz臋 go艣cia w szlafroku zapi臋tego na dwa guziki i jedno jajo.

Grudniowa, cicha, 艣wi膮teczna...

Grudniowa, cicha, 艣wi膮teczna noc. Mr贸z, ch艂贸d i du偶o 艣niegu. Skrajem lasu idzie sobie zaj膮czek. Patrzy, a tam stoi ba艂wanek. Jednak nieco sfatygowany, bo kto艣 dla 偶artu marchewk臋 zamiast na g艂ow臋, przyczepi艂 mu w okolicach pasa.
Zaj膮czek stan膮艂, patrzy, my艣li... A na to ba艂wanek:
- I co tak kombinujesz, brzydzisz si臋?