emu
psy
syn

Do gabinetu lekarskiego...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Lekarz psychiatra odbiera...

Lekarz psychiatra odbiera telefon. Głos w słuchawce mówi:

- Niech pan powie, czy to normalne: od kilku miesi─Öcy jeden facet tr─ůbi o sz├│stej rano w swoj─ů tr─ůbk─Ö i budzi ponad setk─Ö ludzi. Czy nie mo┼╝na co┼Ť z tym zrobi─ç?

- Oczywi┼Ťcie, zaraz przyjad─Ö. Prosz─Ö poda─ç adres.

- Koszary, jednostka wojskowa....

Policjant wybrał się...

Policjant wybra┼é si─Ö z koleg─ů do teatru. Kolega przegl─ůdaj─ůc program zauwa┼╝a:
- Wiesz... Drugi akt tej sztuki rozgrywa si─Ö po pi─Öciu latach.
- Ale bilety zachowuj─ů wa┼╝no┼Ť─ç?

- Mam dla pana z┼é─ů wiadomo┼Ť─ç...

- Mam dla pana z┼é─ů wiadomo┼Ť─ç ÔÇô m├│wi ordynator oddz. Kardiochirurgicznego Pa┼ästwowego Szpitala Klinicznego Nr 1 w Pu┼étusku do ÔÇ×cieniutkoÔÇŁ wygl─ůdaj─ůcego pacjenta ÔÇô Mimo wykonanej operacji zosta┼éo panu najwy┼╝ej sze┼Ť─ç miesi─Öcy ┼╝ycia.
Pacjent przykry┼é twarz d┼éo┼ämi i przez d┼éug─ů chwil─Ö pozostawa┼é w tej pozycji. Potem si─Ögn─ů┼é do kieszeni pid┼╝amy i wyj─ů┼é ma┼éy kalkulator. Co┼Ť tam zacz─ů┼é liczy─ç i odezwa┼é si─Ö s┼éabym g┼éosem.
- Wie pan co, panie doktorze? Ja te┼╝ mam dla pana niezbyt dobr─ů wiadomo┼Ť─ç. Prowadz─Ö ma┼é─ů firm─Ö budowlan─ů i przez ostatnie lata zebra┼éo mi si─Ö sporo zaleg┼éo┼Ťci wobec ZUS-u i teraz tak licz─Ö, ┼╝e przez te p├│┼é roku, za ┼╝adne skarby nie uda mi si─Ö zarobi─ç tyle, aby te d┼éugi uregulowa─ç, wi─Öc pa┼äski szpital nie dostanie z NFZ ani grosza za moj─ů operacj─Ö.
Teraz ordynator schowa┼é twarz w d┼éoniach. Po chwili wzi─ů┼é d┼éugopis si─Ögn─ů┼é po kart─Ö szpitaln─ů pacjenta i odrzek┼é:
- No dobra. W takim razie piszemy, że zostało panu dwa lata życia.

Informatyk umarł i poszedł...

Informatyk umar┼é i poszed┼é do piek┼éa. Diabe┼é chytrze zapyta┼é go, czy chce i┼Ť─ç do ?zwyk┼éego piek┼éa?, czy do ?piek┼éa dla informatyk├│w?. Informatyk przytomnie zapyta┼é ?A jaka jest r├│┼╝nica? Mog─Ö to zobaczy─ç??. Diabe┼é si─Ö zgodzi┼é.
Zwyk┼ée piek┼éo: wiadomo. Kot┼éy, gor─ůca smo┼éa, diab┼éy z wid┼éami wrzucaj─ů do kot┼éa grzeszne duszyczki? Za to piek┼éo dla informatyk├│w? Wygodne stanowiska komputerowe, superszybki internet, po dwa wielkie panoramiczne monitory pod┼é─ůczone do ka┼╝dej stacji roboczej?
Informatyk bez wi─Ökszego zastanowienia wybra┼é ?piek┼éo dla informatyk├│w?. Jakie┼╝ by┼éo jego zdziwienie, kiedy po przekroczeniu progu zasta┼é kot┼éy, gor─ůc─ů smo┼é─Ö i diab┼éy z wid┼éami? S┼éowem: zupe┼énie nie to, czego si─Ö spodziewa┼é. Niesiony na wid┼éach spojrza┼é pytaj─ůcym wzrokiem na diab┼éa, kt├│ry go tu przyprowadzi┼é. A diabe┼é za┼Ťmia┼é si─Ö pod nosem i powiedzia┼é: ?To by┼éo DEMO, bracie, demo!?

Idzie garbaty o północy...

Idzie garbaty o północy przez cmentarz. Nagle zza grobu wyskakuje zjawa i mówi:
- Dawaj pieni─ůdze!
- Nie mam.
- A co masz?
- Garb.
- To dawaj.
I zabra┼é. A garbaty szcz─Ö┼Ťliwie wr├│ci┼é do domu i opowiedzia┼é o wszystkim kumplowi - kulawemu. Kulawy chcia┼é by─ç znowu zdrowy i poszed┼é w nocy na cmentarz. Historia sie powt├│rzy┼éa. Wyskakuje zjawa i m├│wi:
- Masz garb?
- Nie.
- To masz!

Siedzi facet na kiblu...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Dziewczyna bierze lekcj─Ö...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.