#it
emu
psy
syn

Zosta艂em aresztowany...

Zosta艂em aresztowany za zrobienie dowcipu w pracy.
Policja powiedzia艂a, 偶e to niewa偶ne, czy to Prima Aprillis - to nadal
jest gwa艂t.

Faceci s膮 jak papier...

Faceci s膮 jak papier toaletowy, klej膮 sie do ka偶dej dupy.

Go艣膰 w eleganckiej, drogiej...

Go艣膰 w eleganckiej, drogiej restauracji zauwa偶y艂, ze kelner, kt贸ry prowadzi ich do stolika ma w kieszeni 艂y偶ki. Z pocz膮tku nie zastanowi艂o go to, ale gdy usiad艂 przy stoliku, zobaczy艂, ze kelner obs艂uguj膮cy jego stolik r贸wnie偶 ma 艂y偶ki w kieszeni. Inni kelnerzy na sali tak偶e. Poprosi艂 kelnera bli偶ej i spyta艂:
- Po co wam 艂y偶ki w kieszeniach?
Kelner odpowiedzia艂:
- Kilka miesi臋cy temu nasz
e szefostwo zleci艂o firmie Artur Andersen zrobienie analizy proces贸w. I wysz艂o, ze 艣rednio co trzeci klient zrzuca 艂y偶k臋 ze sto艂u. Przez co trzeba i艣膰 do kuchni i przynie艣膰 艣wie偶膮. Dzi臋ki temu, ze mamy 艂y偶ki pod r臋k膮 zaoszcz臋dzamy jednego cz艂owieka na godzin臋, a wydajno艣膰 wzrasta o 70.3%.
Klient zdziwi艂 si臋, ale wkr贸tce zobaczy艂, 偶e ka偶dy kelner ma przy spodniach cienki 艂a艅cuszek, kt贸rego jeden koniec przyczepiony jest do paska, a drugi znika wewn膮trz rozporka. Zaciekawiony przywo艂a艂 kelnera i zapyta艂: Zauwa偶y艂em, 偶e ka偶dy z was ma 艂a艅cuszek przy rozporku. Po co on wam?
Kelner:
- Nie ka偶dy jest tak spostrzegawczy jak pan. Ale skoro pyta pan, to wyja艣niam - r贸wnie偶 ten 艂a艅cuszek zaleci艂 nam Artur Andersen. Wie pan mam go przyczepionego do ...no wie pan. Gdy id臋 do toalety, To rozpinam rozporek i wyci膮gam 艂a艅cuszkiem, dzi臋ki czemu, po oddaniu moczu nie musze myc rak i wydajno艣膰 wzrasta o 30%.
Go艣膰 pokiwa艂 ze zrozumieniem g艂ow膮, ale zaraz wyjawi艂 sw膮 nast臋pn膮 w膮tpliwo艣膰:
- Dobrze. Rozumiem, ze wyjmuje pan 艂a艅cuszkiem, ale jak mo偶na si臋 nim pos艂u偶y膰 do schowania? Jak wk艂ada si臋 go z powrotem?- ...?
- Nie wiem jak inni, ale ja 艂y偶ka.

Przychodzi pijany facet...

Przychodzi pijany facet do domu, a 偶ona od progu: - Gdzie by艂e艣 ? - U Jacka... - Co robi艂e艣 ? - W szachy gra艂em... - Tak 艣mierdzisz w贸dk膮 ! - A czym mam 艣mierdzie膰 ? Szachami ?

Ola bawi si臋 na placu...

Ola bawi si臋 na placu zabaw...
Nagle przychodzi Wojtek ze swoj膮 band膮.
- Cze艣膰 Ola!
- Cze艣膰 Wojtek!
- Ola, dam ci 5 z艂, jak wejdziesz na drabinki.
Ola szybko wskakuje na drabinki, m臋czy si臋 i sapie, ale wesz艂a.
Wr贸ci艂a do domu i m贸wi:
- Mamo! Dosta艂am 5z艂.
Mama wzdycha...
Nast臋pnego dnia dzieje si臋 to samo, ale Wojtek powi臋ksza kwot臋 i m贸wi:
- Ola, dam ci 20 z艂, jak wejdziesz na drabinki.
Ola tym razem mniej si臋 ju偶 m臋czy i wchodzi. Wraca do domu i krzyczy:
- Mamo, mamo! Dosta艂am 20 z艂!
Na to mama:
- Olu... Wojtek ci臋 wykorzystuje, 偶eby zobaczy膰 twoje majtki...
Nast臋pnego dnia dzieje si臋 znowu to samo. Wojtek znowu podwy偶sza stawk臋 i m贸wi:
- Ola, dam ci 50 z艂, je艣li wejdziesz na drabinki.
Ola w og贸le si臋 nie m臋cz膮c wchodzi. Wraca do domu, krzycz膮c:
- Mamo! Dosta艂am 50 z艂, ale tym razem ich przechytrzy艂am, bo nie za艂o偶y艂am majtek...

Wr贸ci艂 偶o艂nierz z Czeczenii....

Wr贸ci艂 偶o艂nierz z Czeczenii. W domu 艣wi臋to! 呕ona szczebiocze z rado艣ci, te艣ciowa do sto艂u ci膮gnie, w贸dki nalewa, te艣膰 pogada膰 chce...
Siedz膮 godzin臋, dwie, trzy... 呕ona ju偶 si臋 zm臋czy艂a, posz艂a zaj膮膰 si臋 dzie膰mi. Te艣ciowa daj膮c wyra藕ne sygna艂y, 偶e do艣膰 ju偶 wypitki, 偶e trzeba umiar zna膰 i godno艣膰 zachowa膰, te偶 gdzie艣 znikn臋艂a. Tylko te艣膰 dalej ci膮gnie z zi臋ciem wojenne wspominki:
- Ja, jak wraca艂em z wojny, to karabin niemiecki sobie przywioz艂em na pami膮tk臋, a ty co?
- A ja przywioz艂em "Much臋".
- Co to za dynks?
呕o艂nierz wyci膮ga miotacz granat贸w. Na co te艣膰 wyra藕nie zainteresowany:
- Och, ty! Co to za ustrojstwo? Jak to strzela?
- Chod藕, zobaczysz.
Otworzyli okno, wystawili miotacz. Ale 偶o艂nierz wyra藕nie si臋 oci膮ga:
- Tak to nie b臋dzie ciekawie. Trzeba by jaki艣 cel mie膰.
- Tak, przecie偶 tam nasza wyg贸dka stoi! Wyobra藕 sobie, 偶e to czecze艅scy partyzanci na UAZ-ie jad膮!
- Dobra!
Wycelowa艂 - i jak nie huknie! S艂awojka w drobny mak! Te艣膰 - zachwycony! 呕ona wystraszona zbieg艂a do pokoju, rozejrza艂a si臋 i pyta:
- A mama gdzie?
Na co te艣膰:
- Ostatnio widzia艂em, jak z czecze艅skimi partyzantami na UAZ-ie jecha艂a...

By艂em dzi艣 w ZUS-ie...

By艂em dzi艣 w ZUS-ie
O, Jezusie!
P贸艂 dnia tam by艂em.
Cud, 偶e prze偶y艂em.

- Hm, prosz臋 Pana, w tej deklaracji
W kodzie pocztowym nie mamy spacji.
- Sk膮d ja mam wiedzie膰, gdzie wstawi膰 kresk臋?
- Musi wype艂ni膰 Pan raz jeszcze.

Wi臋c wypisuj臋 jeszcze raz.
Nic si臋 nie sta艂o. Ja mam czas.

- A tutaj, o, w s艂owie "sk艂adk臋"
Ogonek wyszed艂 poza kratk臋.
Mamy komputer (m膮dra maszyna),
Tego ogonka nie przetrzyma.
By艂 tu przedwczoraj taki klient,
Wstawi艂 ogonek, a za chwil臋
Komputer wysiad艂
I do dzisiaj
Znale藕膰 nie mo偶na trzech milion贸w.
I komu to potrzebne, komu?

Wi臋c wypisuj臋 jeszcze raz.
Nic si臋 nie sta艂o. Ja mam czas.

- O, tu jest b艂膮d! Fundusz wypadkowy
Mamy od wczoraj ca艂kiem nowy.
Wzros艂o o dwa przecinek trzy.
Musi Pan zmieni膰, przykro mi.

- Lecz kiedy by艂em tu poprzednio
Wisia艂a kartka, tam, przede mn膮,
偶e wypadkowy po staremu
a teraz zmiana, no i czemu?

- Kartka na 艣cianie, 偶e tak powiem,
jest dokumentem nieurz臋dowym.
A sk艂adka wzros艂a, to jest fakt.
Musi Pan zmieni膰, nie, czy tak?

Wi臋c wypisuj臋 jeszcze raz.
Nic si臋 nie sta艂o. Ja mam czas.

Po wype艂nieniu sze艣ciokrotnym
postanowi艂em by膰 bezrobotnym.

Przed obliczem Pana Boga...

Przed obliczem Pana Boga staje Donald Tusk. Pan B贸g m贸wi:
鈥 Powiedz Donaldzie, gdzie chcesz p贸j艣膰, do nieba czy do piek艂a?
Donald, troch臋 przestraszony, pyta: 鈥 Panie Bo偶e, a czy mog臋 zobaczy膰 jak jest tu i tu?
鈥 Pewnie. Dok膮d najpierw chcesz zajrze膰? 鈥 zgadza si臋 Pan B贸g.
鈥 Do piek艂a 鈥 odpowiada Donald.
鈥 Piotrze, zaprowad藕 鈥 rozkazuje Pan B贸g 艢wi臋temu Piotrowi.

Piotr puka do wr贸t piek艂a. Drzwi si臋 otwieraj膮, a tam ta艅ce, hulanka, swawola, nowe 鈥瀘rliki鈥 otwieraj膮, 艣piewy. Hulaj dusza!
鈥 No to teraz chcia艂bym zobaczy膰 jak w niebie 鈥 m贸wi Donald.
Puk, puk, otwiera anio艂. A w niebie pie艣ni religijne, modlitwy, r贸偶aniec. Pan B贸g znowu pyta: 鈥 Donaldzie, to co wybierasz?
鈥 Chcia艂bym do piek艂a 鈥 decyduje Donald. Znowu otwieraj膮 si臋 drzwi piek艂a. A tu diabe艂 na wid艂y, hyc i do kot艂a z Donaldem. Donald krzyczy przera偶ony: 鈥 Panie Bo偶e, przecie偶 nie tak to wygl膮da艂o! A Pan B贸g m贸wi: 鈥 Donaldzie, tego PR-u to nauczy艂em si臋 od ciebie.

asiu pyta si臋 w podstaw贸wce...

asiu pyta si臋 w podstaw贸wce Ma艂gosi:
- Mog臋 ci zrobi膰 bobaska?
Gosia odpowiada - Mo偶e w gimnazjum.
Jasiu pyta o to samo.
A Gosia odpowiada:
- Mo偶e w liceum
W liceum Jasiu pyta:
- Gosia, mog臋 ci zrobi膰 bobaska?
A Ma艂gosia:
- Teraz tak.
Jasiu chwyta za policzki Gosi i m贸wi:
- Ty m贸j malutki bobasku.

Facet wchodzi z pistoletem...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.