psy
fut
lek
emu
syn
hit
#it

Do szpitala trafia blondynka...

Do szpitala trafia blondynka z poparzonymi uszami. Lekarz zdziwiony pyta:
- Co si臋 sta艂o? Dlaczego ma Pani spalone uszy?
- Panie doktorze prasowa艂am gdy w艂a艣nie zadzwoni艂 telefon...
- No rozumie, ale dlaczego obydwa?
- A bo potem pr贸bowa艂am dzwoni膰 po pogotowie.

Podchodzi blondynka do...

Podchodzi blondynka do kiosku:
-Poprosz臋 bilet za z艂ot贸wk臋.
-Brosz臋 bardzo.
-Ile p艂ac臋?

Dwie blondynki zastanawiaj膮...

Dwie blondynki zastanawiaj膮 si臋, co zrobi膰, by dosta膰 nagrod臋 Nobla.
Jedna proponuje:
-Mo偶e polecimy na slo艅ce?
Druga na to:
-No co艣 ty, tam jest gor膮co , poparzymy si臋!
-To pole膰my w nocy.

Blondynka niechc膮cy zatrzasn臋艂...

Blondynka niechc膮cy zatrzasn臋艂a drzwi samochodu, zostawiaj膮c w 艣rodku kluczyki w stacyjce. Na szcz臋艣cie zostawi艂a lekko uchylone okno. Posz艂a wi臋c na najbli偶sz膮 stacj臋 benzynow膮, poprosi艂a ekspedienta o d艂ugi drucik, za pomoc膮 kt贸rego spr贸buje wyci膮gn膮膰 kluczyk.
Po chwili na stacj臋 benzynow膮 wpada m臋偶czyzna i 艣mieje si臋 do rozpuku. Ekspedient pyta, co go tak rozbawi艂o, wi臋c m臋偶czyzna opowiada, jak blondynka pr贸buje drucikiem wyci膮gn膮膰 uwi臋ziony kluczyk. Ekspedient zauwa偶y艂, 偶e nie ma w tym nic 艣miesznego, 偶e to bardzo dobry pomys艂 i 偶e pierwszy raz w 偶yciu spotka艂 tak inteligentn膮 blondynk臋. Na to odpar艂 drugi m臋偶czyzna:
- Owszem, ale druga siedzi w 艣rodku i m贸wi: "troch臋 w prawo, troch臋 w
lewo..."!

Spotyka blondyn blondynk臋. ...

Spotyka blondyn blondynk臋.
- Ale pani dzi艣 czarownicuj膮co wygl膮da! - wita j膮.
- Czy偶by to by艂 kompleks? - p艂oni si臋 ona.
- Ale偶 nie. Chcia艂em pani zaimpregnowa膰!

- Dlaczego blondynki...

- Dlaczego blondynki nie wolno bi膰 po g艂owie?
- Bo jej echo z臋by powybija.

M艂oda blondynka modli...

M艂oda blondynka modli si臋 wieczorem:
-Panie Bo偶e spraw aby Wiede艅 by艂 stolic膮 Francji...
-Co Ty wygadujesz c贸reczko? Czemu Wiede艅 mia艂by by膰 stolic膮 Francji
-Bo tak napisa艂am na klas贸wce z geografii.

Blondynka przefarbowana...

Blondynka przefarbowana na brunetk臋?
Sztuczna inteligencja.

W sklepie tekstylnym...

W sklepie tekstylnym jedna z klientek (oczywi艣cie blondynka) grymasi:
- Chcia艂abym kupi膰 materia艂 na sukienk臋, w kolorze kawy z mlekiem!
Ekspedientka:
- Z cukrem, czy bez?

Kierownik sklepu wzywa...

Kierownik sklepu wzywa do siebie sprzedawczyni臋 (oczywi艣cie blondynk臋), kt贸ra sp贸藕ni艂a si臋 dwie godziny do pracy.
- Prosz臋 si臋 nie gniewa膰 - t艂umaczy si臋 blondynka - ale jestem w ci膮偶y!
- Naprawd臋? Od kiedy?
- No... B臋d膮 ju偶 jakie艣 dwie godziny...