#it
emu
fut
hit
psy
syn

Po czym pozna膰, 偶e blondynka...

Po czym pozna膰, 偶e blondynka pisze fantastyk臋? - Ma ksi膮偶eczk臋 czekow膮.

Wchodzi zap艂akana blondynka...

Wchodzi zap艂akana blondynka do baru i wy偶ala si臋 barmanowi:
- Dlaczego wszyscy si臋 ze mnie 艣miej膮, 偶e jestem tak g艂upia?
- Nie martw si臋 - m贸wi barman- znam kogo艣 kto jest g艂upszy. Wo艂a siedz膮c膮 obok rud膮 i m贸wi:
- Id藕 do domu i sprawd藕 czy cie tam nie ma.
Po 10 minutach przychodzi ruda i m贸wi:
- Nie, nie ma mnie tam.
A blondynka si臋 艣mieje:
- JAKA G艁UPIA! JA BYM ZADZWONI艁A!

Pi臋膰 blondynek jedzie...

Pi臋膰 blondynek jedzie autobusem, nagle kontrola bilet贸w. Kanar sprawdzi艂 blondynkom bilety, 偶adna nie jecha艂a na gap臋, ale po chwili blondynki zacz臋艂y si臋 wy艣miewa膰 z kanara:
- Ale ciemniak... Ale ciemniak...
Wkurzony kanar ponownie sprawdzi艂 blondynkom bilety i nic nowego nie zauwa偶y艂. Ta sytuacja powt贸rzy艂a si臋 jeszcze kilka razy, w ko艅cu mocno zdenerwowany kanar pyta blondynki czego nie zauwa偶y艂, na co one:
- Zamieni艂y艣my si臋 biletami!

Czym si臋 r贸偶ni blondynka...

Czym si臋 r贸偶ni blondynka od komara?
- Jak trzepniesz komara w 艂eb to przestaje ssa膰!

Przychodzi blondynka...

Przychodzi blondynka do sklepu ze skarg膮:
- Dlaczego moje Lays'y "Prosto z pieca" s膮 zimne?

Blondynki graj膮 w bryd偶a....

Blondynki graj膮 w bryd偶a.
- Pas.
- Pas.
- Dzwonek.
- To ja p贸jd臋 otworzy膰.

Przychodzi blondynka...

Przychodzi blondynka do weterynarza z pieskiem.Weterynarz pyta sie blondynki:
-Suka...?
Blondynka na to z obra偶ona mina:
-No wie Pan jak Pan mo偶e tak do kobiet m贸wi膰!

M贸wi m膮偶 do blondynki:...

M贸wi m膮偶 do blondynki:
- kochanie, co tak d艂ugo robisz w kuchni?
- Wpad艂a mi kostka lodu do wrz膮tku i nie mog臋 jej znale藕膰.

U Kowalskiego w willi,...

U Kowalskiego w willi, w salonie za sof膮 znaleziono ko艣ciotrupa kobiety z blond w艂osami.
Okaza艂o si臋, 偶e jest to zwyci臋偶czyni zesz艂orocznej zabawy w chowanego!

Zadowolona blondynka...

Zadowolona blondynka jedzie swoim nowiutkim sportowym wozem.
Zakr臋t.
Pisk opon.
Gwa艂towne hamowanie ..i.. zajche艂a drog臋 tirowi, kt贸ry wpada do rowu. Zdenerwowany kierowca gwa艂townie wysiada z wozu i wyci膮ga blondynke z samochodu. Na jezdni rysuje spore k贸艂ko kred膮 i ka偶e w nim sta膰 blondynce i pod 偶adnym pozorem sie nie rusza膰. Kierowca podchodzi do jej auta i wybija wszystkie szyby. Patrzy...a blondynka sie 艣mieje. Jeszcze bardziej wkurzony niszczy jej tapicerk臋..patrzy...a blondynka si臋 艣mieje.
-tak ci do 艣miechu, co? - wrzeszczy, po czym wyrzuca wszystkie siedzenia do rowu..
patrzy, a blondi nadal si臋 smieje..
Zmuszony do "ostateczno艣ci" bierze bak z benzyn膮 i oblewa jej ca艂y samoch贸d
- ja ci teraz pokarz臋 j臋dzo! - m贸wi i podpala nowe autko. Patrzy a blondynka si臋 艣mieje...
- No i co si臋 艣miejesz wariatko? - krzyczy.
-Aaaa... bo jak pan nie patrzy艂...to ja wyskakiwa艂am z tego k贸艂ka...